Państwo odwróciło się od małej Zosi. Cierpi codziennie, ból jest nie do zniesienia

Państwo odwróciło się od małej Zosi. Cierpi codziennie, ból jest nie do zniesienia Źródło: Fot. Facebook

Zosia pozostała sama z problemem, który przerasta zarówno ją, jak i jej rodziców. Małe ciałko dziewczynki niesamowicie cierpi, a ona nie ma znikąd pomocy. Państwo się od niej odwróciło i nikt już nie wie, gdzie powinna szukać wsparcia.

Zosia ma zaledwie 12 lat, a od dnia swoich narodzin przechodzi niewyobrażalne męki. Tak bardzo pragnęłaby chociaż jeden dzień nie odczuwać bolesnej choroby, lecz niestety nie ma dla niej ratunku. Państwo się od niej odwróciło, a rodzice już nie wiedzą, gdzie mają szukać pomocy. 

Zosia niesamowicie cierpi. Jej ciało to jedna wielka rana

Dziewczynka cierpi na EB, czyli pęcherzowe oddzielanie się naskórka. To choroba genetyczna, całkowicie nieuleczalna. Nazywana jest "motylkiem" przez to, jak się objawia - najmniejszy dotyk sprawia, że na ciele dziewczynki pojawiają się strupy, rany i pęcherze. Rodzice musieli przez kilka lat nauczyć się obchodzić z dzieckiem cierpiącym na EB, lecz wciąż jest to niesamowicie trudne i sprawia wiele bólu. 

Zosia ma indywidualny tok nauczania, dzięki czemu nie jest ograniczana ramami czasowymi, bowiem zmiana jej opatrunków trwa aż 2-3 godziny, a czasem jeszcze dłużej. Mama nie kąpie jej codziennie, bo to niebezpieczne dla jej skóry. W przypadku dnia kąpielowego zmienianie i zakładani opatrunków trwa nawet aż 6 godzin.

Dziewczynka ma również problemy z jedzeniem oraz wypróżnianiem, ponieważ rany nie znajdują się tylko na zewnątrz, ale i wewnątrz jej biednego organizmu. Zosia dzięki fundacji 2 razy w roku wyjeżdża do specjalnego ośrodka, oprócz tego raz w tygodniu odwiedza ją rehabilitant.

Rodzice na opatrunki wydają fortunę, a państwo podwyższa ceny leków

Innym problemem Zosi jest niedostateczna zwinność jej palców, zarówno u stóp jak i u rąk. Przez tworzenie się ran, pęcherzy, a potem blizn, nie może ruszać swobodnie palcami. Po prostu jej się skręcają i nie może trzymać sztućców i innych rzeczy.

Zosia nie tylko zużywa setki opatrunków, bandaży, gazików, maści i strzykawek. To także dziesiątki tabletek przeciwbólowych i przeciwświądowych, a państwo niestety się od niej odwróciło, podnosząc ceny wszystkich rzeczy, które są jej niezbędne do życia. 

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

- Dlaczego ceny podniesiono akurat teraz, latem? W wysokich temperaturach moje dziecko puchnie, po przebudzeniu ma stale nowe pęcherze, które trzeba opatrzyć - jej mama jest oburzona.

Z dniem 1 lipca podrożało aż 650 leków. Do tego państwo zdecydowało, że podwyższy ceny niektórych opatrunków oraz te, które były do tej pory darmowe, obejmie opłatą. Refundacja przestanie w ogóle obowiązywać. Dotąd chorzy wydawali na potrzebne medykamenty średnio 6 tysięcy złotych miesięcznie - teraz zapłacą 10 tysięcy. Chorzy na EB są wściekli, że państwo nie chce pomóc grupie zaledwie 400 osób, wszystko jednak wskazuje na to, że Zosia nadal nie otrzyma żadnego wsparcia i będzie musiała żyć codziennie z bólem i cierpieniem, które są nie do zniesienia. 

  1. Dramat Aleksandry Kwaśniewskiej! Po latach zdradziła bolesną tajemnicę o swoim ojcu i aborcji
  2. Anna Komorowska w dniu ślubu z Bronisławem wyglądała jak milion dolarów! Ujawniono ich zdjęcie ślubne. Nie poznacie prezydenta!
  3. Dominika Gwit wpadła w furię. "Jestem piękną kobietą"; "Mam to w d*pie!"
  4. Gdzie mieszkała Edyta Górniak zanim zdobyła sławę? Bardzo biedne warunki, aż ciężko uwierzyć, że tu dorastała gwiazda
  5. Edyta Jungowska wraca do telewizji! Ale fani Bożenki nie mają powodu do radości
  6. Witold Pyrkosz umarł w wyjątkowo bolesny sposób. Aż przykro czytać

Źródło: Fakt

Następny artykuł
0 Skomentuj

Który Mikołaj Krawczyk cię urzekł?

Komentarze 0

Ocena artykułu