27 lat po zabójstwie męża odkryto straszną prawdę nt. jego żony. Już myślała, że nigdy się nie wyda

27 lat po zabójstwie męża odkryto straszną prawdę nt. jego żony. Już myślała, że nigdy się nie wyda Źródło: Screen/Youtube/ Erekose on Making A Murderer

Żona została uniewinniona w sprawie zabójstwa męża ze względu na brak wystarczających dowodów. Po wielu latach straszna prawda w końcu wyszła na jaw. Kobieta była przekonana, że zabierze tajemnicę z do grobu.

Żona zamordowanego wiele lat temu mężczyzny po raz kolejny musiała stawić czoła zarzutom związanym z oskarżeniem o zabójstwo. Wtedy została uniewinniona w związku z brakiem klarownych dowodów skazujących. Dopiero niedawno wyszła na jaw straszna prawda, która pogrążyła kobietę. 

Żona była jednym świadkiem morderstwa

Żona Edmunda Clarka była jedynym świadkiem zabójstwa, do jakiego doszło w nocy 22 kwietnia 1987 roku. Wtedy do mieszkania państwa Clarków miał wtargnąć tajemniczy napastnik i odebrać życie mężczyźnie. Jego małżonka, Norma, przebywała wtedy w domu, a na podstawie jej zeznań policja poznała okoliczności tego wydarzenia. 

Po wielu latach udało się jednak odkryć straszną prawdę. Prawdziwy winowajca wreszcie został sprawiedliwie skazany. Wszystko dokonało się dzięki ponownemu przebadaniu jednego z dowodów. Norma Clark myślała, że to, co zrobiła ujdzie jej na sucho. 

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ 

Szokująca prawda o morderstwie wyszła na jaw

Kobieta zeznała, że w dniu morderstwa męża wzięła leki, bo kaszel nie dawał jej spokoju. Nie mogła spać więc przeniosła się do drugiej sypialni. Edmund spał wtedy w innym pokoju. W środku nocy miał ją obudzić strzał. Kobieta znalazła zakrwawionego i martwego męża. Na początku śledztwa Norma była pierwszą podejrzaną, bo w domu nie odnaleziono żadnych śladów włamania, natomiast ostatecznie została oczyszczona z zarzutów z powodu braku wystarczających dowodów. 

Kluczowe w wyjaśnieniu tej sprawy okazało się ponowne przyjrzenie się dowodowi. Specjaliści po raz kolejny zbadali koszulę nocną Normy, na której odnaleziono mikroskopijną plamę krwi.  Świadczyło to o tym, że kobieta była blisko męża w momencie jego zabójstwa. 

- Po postrzale krew rozbryzguje się w większe plamy dookoła, ale jest też drobna "krwawa mgiełka", która osiada na przedmiotach znajdujących się nie dalej niż metr od ciała. Skoro takie plamki były na koszuli 37-latki, musiała stać niedaleko męża w chwili postrzału - zeznał ekspert prokuratora sądowego. 

Po 27 latach wolności Norma Clark znowu stanęła przed zarzutami zamordowania męża. Tym razem otrzymała wyrok skazujący na 25 lat więzienia. Teraz kobieta ma 71 lat, więc wygląda na to, że resztę życia spędzi w celi. 

ZOBACZ TAKŻE

  1. Piękna gwiazda ''Na Wspólnej'' zmagała się ze STRASZLIWĄ chorobą. Ukrywała to przed całym światem
  2. Największa tajemnica Braci Golec ujawniona! Przez całe życie byliście w błędzie. Prawda zszokuje was do szpiku kości!
  3. Opadną Wam szczęki. Dominika Gwit mocno schudła, wygląda jak petarda (Zdjęcia)
  4. Żona znalazła tajemny zeszyt męża. Gdy zobaczyła, co w nim zapisywał, była zdruzgotana
  5. Oburzony juror "Mam talent" przerwał występ 11-latce. Wszystkim aż odebrało mowę
  6. Praktycznie wszyscy piją ją codziennie. O 90% zwiększa ryzyko zachorowania na nowotwór
     

Źródło: Wirtualna Polska

Następny artykuł
0 Skomentuj

Który Mikołaj Krawczyk cię urzekł?

Komentarze 0

Ocena artykułu