Co się dzieje w pałacu?! Przyjaciółka Dudy nie wytrzymała, przerywa milczenie

Co się dzieje w pałacu?! Przyjaciółka Dudy nie wytrzymała, przerywa milczenie

Prezydent Andrzej Duda już w poprzednim roku chciał przeprowadzić referendum konstytucyjne. Jego pomysł spotkał się z bardzo chłodnym przyjęciem przez PiS, jednak Duda pozostawał przy swoim. Teraz głos zabrała jego przyjaciółka Zofia Romaszewska. Wszyscy zadają sobie pytanie, co dzieje się w pałacu, skoro zdecydowała się ona na tak krytyczną opinię.

Niedawno Andrzej Duda przedstawił 15 pytań, które będą zawarte w referendum. Rząd PiS cały czas sprzeciwia się, aby je przeprowadzić, jednak wychodzi na to, że ich starania spełzną na niczym. - Duda wlazł w to referendum wtedy i się trzyma jak pijany płota. Powinien się wycofać. Myśleliśmy, że może to zrobi, a ten brnie - mówi członek PiS w wywiadzie dla fakt.pl. Teraz jednak również współpracownicy prezydenta wycofują się z tego przedsięwzięcia. Dla wielu z nich działanie Dudy jest bez sensu. Najwidoczniej podobnego zdania jest sama Zofia Romaszewska. Sytuacja budzi pytania o to, co tak naprawdę dzieje się w pałacu prezydenckim. Wszystko wskazuje na to, że komunikacja między Andrzejem Dudą i jego współpracownikami nie jest najlepsza.

Zofia Romaszewska odwróciła się od prezydenta

Zofia Romaszewska jest legendarną opozycjonistą oraz bliską doradczynią prezydenta. Teraz gdy wszystko wokół referendum zaczęło nabierać rozpędu, osoby z otoczenia prezydenta zaczęły krytykować jego działania i odwracać się od Andrzeja Dudy. - Podobno była jakaś ogromna ilość konsultacji, tak twierdzi nasz minister Mucha. I w ramach tych konsultacji zebrano 50 czy nawet więcej pytań i potem w tym jakoś przebierano. Ja z tym nie miałam nic wspólnego - mówiła w RMF FM Romaszewska. Według Romaszewskiej pytań w referendum powinno się znaleźć o wiele mniej pytań. Uważa, że powinno w niej być od 5 do 7 pytań, a nie 15. Dodatkowo powinny zostać przedstawione Polakom znacznie wcześniej. Według Romaszewskiej powinni znać ich treść już pół roku temu, jak sama przyznaje, zapoznała się z nimi dopiero we wtorek. Zofia Romaszewska ma również zarzuty odnośnie do samej treści pytań w referendum, jak i tego, kto je sporządził. W wywiadzie wspomina, że pytania nie zostały opracowane przez prezydenta, tylko przez jego pracownika. Dodaje również, że pytanie o 500 plus w ogóle nie powinno się tam znaleźć, ponieważ nie dotyczy konstytucji. - To mają być pytania o konstytucję, a nie np. o 500 +. Przecież nikt przytomny tego do konstytucji nigdy nie wpisze - dodaje Romaszewska. Bez wątpienia jest to ogromny cios dla Andrzeja Dudy, ponieważ jego bliscy współpracownicy zaczynają się od niego odwracać. Najwidoczniej wielu z nich nie podejrzewało, że prezydent tak usilnie będzie trwał przy przeprowadzeniu referendum konstytucyjnego. Chcesz coś nagłośnić? Wiesz o bulwersującej sytuacji, która wymaga zainteresowania mediów? Wyślij maila na adres: naglasniamy@pikio.pl. Na pewno przyjrzymy się Twojej sprawie.



ZOBACZ TAKŻE:
  1. O co chodzi? Kaczyński wydał specjalne oświadczenie do Polaków
  2. To NIE żart! Macierewicz i Janniger przyłapani W KRZAKACH
  3. Kolejna dymisja w PiS! Minister wylatuje na bruk
źródło: fakt.pl
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News