Syn Haliny Mlynkowej nie może już mówić po polsku. Mama zabroniła mu tego dopóki nie nauczy się znakomicie języka czeskiego. Znana piosenkarka po rozstaniu z mężem wyemigrowała z Polski wraz z synem Piotrkiem. Uważa, że priorytetem jest teraz dla niego język czeski. 

Mlynkova pochodzi z Zaolzia. Znanej piosenkarce zależy na tym, żeby jej syn mówił doskonale w języku czeskim. Nie jest to zbyt proste, ponieważ Piotrek woli mówić po polsku.

Metody wychowawcze piosenkarki zmienią jednak tę sytuację. Mlynkova postanowiła, że jej syn musi nauczyć się języka czeskiego i można powiedzieć, że rzuciła go na głęboką wodę. Decyzją swojej matki, Piotrek dostał zakaz… mówienia po polsku!

Halinka powiedziała Piotrusiowi, że w wakacje będą mówić w domu tylko po czesku. Ma nadzieję, że taka codzienna komunikacja otworzy go na obcy język i doda mu pewności siebie w szkole i innych codziennych sytuacjach. Zachowuje się jak jego nauczycielka – cytuje przyjaciółkę Mlynkovej „Fakt”.

Decyzję piosenkarka mogła motywować tym, że teraz mieszka z synem w Pradze. Piotrek nie mówi najlepiej po czesku a przecież język ten otacza go na co dzień.

fot. Instagram/halinamlynkova
fot. Instagram/halinamlynkova
fot. Instagram/halinamlynkova
fot. Instagram/halinamlynkova

źródło: Fakt.pl

...

Zobacz również