500 plus to sztandarowy program PiS. Jego zadaniem jest poprawić marną polską demografię. Wygląda jednak na to, że będzie trzeba poczekać z okrzyknięciem wielkiego sukcesu. Na razie wieści dotyczące prorodzinnego programu nie są pokrzepiające.

W 2017 roku rząd chwalił się ogromnymi sukcesami, które mają być skutkiem właśnie nowego programu „Rodzina 500 plus”. W ubiegłym roku urodziło się ponad 400 tys. dzieci. Także rok 2016 był niezły pod tym kątem w Polsce. Rząd wielokrotnie podkreślał, że tak duża liczba urodzeń wynika właśnie z prorodzinnej polityki PiS.

ZOBACZ TAKŻE: Milioner zakpił z PiS. Wziął 500+, a potem…

Złe wieści o 500 plus. Bajka smutno się kończy

Niestety już w grudniu 2017 roku zapaliła się pierwsza lampka ostrzegawcza. Miesiąc ten był gorszy od analogicznego w 2016 roku o prawie 1 tysiąc urodzeń. Styczeń roku 2018 także nie rokuje najlepiej.

W ubiegłym miesiącu urodziło się aż 7 tys. mniej dzieci niż rok wcześniej. Co gorsza – wynik jest gorszy nawet od roku 2016, a to już bardzo poważny spadek. Dane pochodzą z systemu PESEL, zaś na oficjalne dane z GUS trzeba jeszcze poczekać.

Jeśli tendencja spadkowa się nie zatrzyma, może to oznaczać, że spełnia się najczarniejszy sen polityków PiS. To może bowiem oznaczać, że ich program nie działa tak, jak by chcieli. Tymczasem PiS, podobnie jak wcześniej PO, wyczerpało już bodaj wszystkie narzędzia prorodzinne, które można zastosować w polityce.

ZOBACZ TAKŻE: 500+ nie dla wszystkich. Tej grupie Polacy chcą je odebrać

Demografowie straszyli już dawno

Eksperci od dawna dzielą się na dwa obozy. Część uważa, że sztandarowy program PiS jest bardzo dobrym rozwiązaniem. To oni podkreślali, że wzrost urodzeń w latach 2016 i 2017 jest najlepszym na to dowodem. Sugerowano, że wiele osób wstrzymuje się z decyzją o dziecku z powodu braku stabilizacji finansowej, zaś program „Rodzina 500 plus” im tę stabilizację daje.

Inni twierdzili jednak, że na wzrost urodzeń w ubiegłych dwóch latach wpływ miało wiele czynników, w tym poprawa na rynku pracy. To ona ma dawać ludziom poczucie stabilizacji, nie zaś pieniądze otrzymywane od rządu.

Bardzo możliwe, że kwestia słabej demografii jest już przegrana. Pokolenie wyżu lat 80. nie chce i nie będzie rodzić dzieci bez względu na wszystkie prorodzinne programy polityczne.

To zaś może oznaczać, że walka o poprawę demografii została przegrana nie teraz, ale 20 lat temu. Rząd będzie musiał pogodzić się z tym, że najbardziej kosztowny program społeczny, mający przysłużyć się demografii w Polsce, nie działa i zapewne nigdy nie zadziała.

ZOBACZ TAKŻE: Rodziła i oddawała dzieci. Pobierała na nie 500+

Czy popierasz politykę zagraniczną PiS?

Zobacz Wyniki

Loading ... Loading ...

Między lewą a prawą nogą: Najśmieszniejsze cytaty Lecha Wałęsy


Kto odpuszcza księżom najcięższe grzechy? Szokujące sekrety Watykanu [ZDJĘCIA]

Zobacz również