Polskie wojsko wierzy, że zespół Downa jest uleczalny? Chory Igor z Poznania dręczony przez urzędników

Polskie wojsko wierzy, że zespół Downa jest uleczalny? Chory Igor z Poznania dręczony przez urzędników Źródło: Screen TVN24

Zespół Downa dla wojska jest całkiem normalny i nie jest chorobą - tak wynika z wezwań, jakie chory Igor dostaje regularnie z komisji. Doszło nawet do tego, że był nachodzony w domu, a dokumentacja medyczna wydaje się nieważna. Urzędnicy nie chcą odpuścić.

Zespół Downa nie jest zbyt wielką przeszkodą, by stać się pełnoprawnym wojskowym - tak uważają urzędnicy. Orzeczenie o niepełnosprawności i inne dokumenty medyczne to dla nich za mało, by dać Igorowi spokój. Co roku razem z mamą przeżywają przez to ogromny stres.

Chory na zespół Downa dostaje rok w rok wezwanie przed komisję wojskową

Igor Łybacki z Poznania od 2011 roku jest wzywany przed komisję wojskową. Jest chory na zespół Downa, do tego niedosłyszy, nie mówi i wymaga całodobowej opieki. Wojsko nie jest dla niego i widać to już na pierwszy rzut oka. Kiedy w 2011 roku dostał wezwanie, w siedzibie Powiatowej Komisji Lekarskiej pojawił się z potrzebnymi dokumentami. To nie wystarczyło. W dodatku dokumenty z diagnozą choroby miały rzekomo nie dotrzeć do komisji.

Mama chłopaka nie wie już, jak ma zakończyć ten niezrozumiały proceder. Kiedy pewnego razu nie stawili się na komisji, następnego dnia rano do mieszkania weszli funkcjonariusze policji, by siłą zaprowadzić chorego chłopaka przed oblicze urzędników. To było jak horror, ale szybko się wycofali, widząc chorego chłopaka i zrozpaczoną oraz wściekłą mamę. Urzędnicy straszyli też rodzinę, że Igor może mieć założoną sprawę w sądzie za lekceważenie wezwań, ale dokumentacja medyczna nie wywołała żadnej reakcji.

- Dostarczone dokumenty nie stanowią dokumentacji medycznej, na podstawie której Powiatowa Komisja Lekarska może wydać orzeczenie - stwierdziła krótko Hanna Surma, rzeczniczka Urzędu Miasta Poznania, bowiem to władze gmin najpierw decydują, kto ma się stawić przed komisją, a nie Wojskowa Komenda Uzupełnień, która zresztą nie komentuje sprawy.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Bałagan z papierami odnośnie niepełnosprawności Igora trwa dalej: za pierwszym razem dokumentacja miała nie dotrzeć, drugim razem dotarła, ale w czerwcu. Sęk w tym, że w czerwcu komisja nie pracuje i przesłane dokumenty trafiły do archiwum. Poza tym dokument orzekający niepełnosprawność to za mało.

Dzisiaj grzeje: 1. Jej pies ośmieszał inne psy na spacerze. Wszystko się nagrało, popłaczecie się ze śmiechu

2. Kobiety z jednego rocznika dostaną 250 złotych więcej emerytury! Zobacz, czy jesteś na liście

Co więcej - w komisji zasiadają lekarze, którzy doskonale wiedzą, że zespół Downa dyskwalifikuje Igora z pełnienia służby wojskowej. Niektórzy, w tym policja, widzieli osobiście chorego chłopaka. W 2016 roku mimo że stawił się osobiście ze swoją mamą, to nie dopuszczono go do badań przed komisją lekarską i nadal nie ma przydzielonej żadnej kategorii.

Peugeot 308 Sprawdź!

  1. Kobieta miała urodzić pięcioraczki. Lekarz kazał jej usunąć ciążę. Po latach pokazała poruszające zdjęcie
  2. Panna młoda ukroiła tort weselny i zobaczyła coś PRZERAŻAJĄCEGO. Musiała interweniować policja
  3. Syn zarobił pierwsze pieniądze i obrzydliwie potraktował matkę. Jej ripostę zapamięta do końca życia
  4. Małgorzata nie może pogodzić się z tym co zaproponował jej partner. Uważa, że jego rodzice są nawiedzeni
  5. Mężczyzna okazał dobre serce. W jednej chwili stracił żonę, a jego życie legło w gruzach

Źródło: Gazeta Lubuska

Następny artykuł
0 Skomentuj

Którego twardziela z Pierwszej Miłości wolisz?

Komentarze 0

Ocena artykułu