Zbigniew Wodecki odszedł już prawie rok temu. Chociaż minęło tyle czasu, nadal wokół jego postaci i sekretów z życia osobistego trwa medialna burza. Czy artysta był wierny żonie, czy też skory do romansów? Wreszcie ujawniono jego największy sekret.

Już niebawem pierwsza rocznica śmierci jednego z największych polskich artystów. 22 maja pod warszawską kamienicą przy ulicy Joteyki 22, gdzie mieszkał, zapłoną znicze i pojawią się kwiaty. Ma się także odbyć festiwal ku czci zmarłego niespodziewanie artysty.

I chociaż tyle czasu minęło, nadal trwają spory medialne o życie prywatne artysty. Część tabloidów i portali plotkarskich sugeruje jego liczne romanse. W latach 90. muzyk miał się związać z dziennikarką Zofią Czernicką, później współpracował z piosenkarką Renatą Zarębską, z którą też miał mieć romans. Ostatnio najwięcej występował z Olgą Bończyk. I z nią łączyła go przyjaźń, chociaż niektórzy sugerują, że znacznie więcej.

Zbigniew Wodecki i jego sekret. Jaka jest prawda?

Tymczasem przyjaciele rodziny oraz sama żona wirtuoza nie mają żadnych wątpliwości. Zbigniew Wodecki był wierny swojej przysiędze, którą złożył 1971 roku w kościele św. Anny w Warszawie.

– To żonie i dzieciom zostawił wszystko – mówi bliska znajoma artysty. – Krystyna była dla niego najważniejsza – dodaje.

Z wypowiedzi muzyka jeszcze przed śmiercią także wynika jego wielka miłość i oddanie wobec żony. To ją zawsze wskazywał pytany o to, kto jest głową domu. O niej wypowiadał się zawsze w samych superlatywach.

– Gdyby nie ona, to wszystko by się rozleciało. Bardzo pięknie to wszystko poprowadziła – mówił o żonie w wywiadach. – Krysia wiedziała, że ma w domu ześwirowanego skrzypka, a nie inżyniera czy urzędnika. Dlatego zrezygnowała z własnej pracy i zajęła się domem. Wiedziała, że nie ma co tupać nogami, bo się tego nie przeskoczy. Rozumiała, że taki jej los. Albo ćwiczę, albo wyjeżdżam. I na tym polegała jej mądrość – opisywał ją w wywiadzie-rzece.

Zbigniew Wodecki był wierny

Co do tego wątpliwości nie ma inny znajomy rodziny, który rozmawiał z czasopismem „Na żywo”. Jego zdaniem „fascynacje” kobietami, do których artysta był skłonny, nigdy nie posunęły się za daleko.

– Zbigniew był czarującym mężczyzną, miewał fascynacje, ale żadnej do końca nie uległ. Nigdy nie chciał rozwodu z Krystyną – mówi rozmówca „Na żywo”. – Był zbyt odpowiedzialny, zbyt oddany rodzinie, by pozwolić sobie na chwile zapomnienia – dodaje.

Także jego żona Krystyna nie ma wątpliwości, że nigdy nie było dla niego nikogo ważniejszego. Jak twierdzi bliski znajomy małżeństwa, jej miłości „nic nie było w stanie zburzyć”.

Czyżby jednak pojawiały się wątpliwości?

Żona i córka artysty porządkują teraz pamiątki po nim. Mają być przeznaczone na fundację jego imienia, którą zarządzają. Przygotowują się także festiwal ku czci zmarłego muzyka.

Mają na nim wystąpić wszyscy przyjaciele i artyści, z którymi współpracował. Wystąpią piosenkarki, z którymi śpiewał w duecie. A jednak… Dla Olgi Bończyk miejsce na festiwalu się nie znalazło. Czyżby jej przyjaźń z muzykiem nie była akceptowana przez wdowę?

WARTO PRZECZYTAĆ:

  1. Olga Bończyk szokuje. Jest obrażona i ma żal do rodziny Wodeckiego
  2. Polityczny romans roku? Wnuczka Millera i syn ministra PiS
  3. Zdrada małżeńska w Wigilię! Weszła do sypialni więc zasłonił penisa karpiem

Czy Zbigniew Wodecki był wybitnym muzykiem?

Loading ... Loading ...

Zakład, że nie poznajesz chłopca na zdjęciu? Polscy politycy w dzieciństwie [ZOBACZ!]


Kiedyś je ubóstwialiśmy... Co robią dziś i jak wyglądają?

Zobacz również