Najnowsze doniesienia mediów ukazują prawdę nt. członków rodziny tragicznie zmarłego Wodeckiego. Są bolesne

Najnowsze doniesienia mediów ukazują prawdę nt. członków rodziny tragicznie zmarłego Wodeckiego. Są bolesne Źródło: YouTube/ Media Info

Zbigniew Wodecki zmarł dwa lata temu, a jego niespodziewana śmierć dotknęła fanów muzyki w całej Polsce. Teraz pojawiły się kolejne doniesienia, które są wyjątkowo bolesne. To ukazuje całą prawdę o członkach rodziny zmarłej legendy muzyki.

Zbigniew Wodecki zmarł 22 maja 2017 roku. Od tej śmierci minęły już ponad dwa lata, lecz wciąż miliony fanów nie mogą pogodzić się ze stratą wybitnego artysty. To trudny czas także dla rodziny Wodeckiego, a w wywiadzie udzielonym ostatnio dla magazynu "Gala" córka muzyka przyznaje, że wciąż mocno przeżywają swoją stratę.

Zbigniew Wodecki odszedł dwa lata temu. "Jest wiele pretensji, że tak się stało"

Zbigniew Wodecki zmarł w wieku 67 lat w jednym z warszawskich szpitali, gdzie przebywał po przejściu udaru mózgu i zapaleniu płuc. Katarzyna Wodecka-Stubbs, córka artysty, wyznała w rozmowie z mediami, że dramat przyszedł na tyle niespodziewanie, iż rodzina nie miała czasu przygotować się do tej tragicznej sytuacji.  

- Mieliśmy obok wspaniałego i świecącego szczęściem człowieka, który nagle, w ciągu dwóch tygodni zniknął - opowiada w rozmowie z "Galą".

Wodecka-Stubbs przyznaje, że w jej przypadku całkowicie nieprawdziwe jest powiedzenie, że "czas leczy rany".

- Czas stoi w miejscu. W tej chwili ciężar straty jest właściwie taki sam jak dwa lata temu. Tyle że jestem dorosła i lepiej sobie z tym radzę niż moje dzieci - tłumaczy.

Pogodzić ze stratą jest tym ciężej, że ryzyko choroby nie było tajemnicą, a artysta leczył się profilaktycznie. Rodzina namawiała go, by dbał o zdrowie, lecz ostatecznie ciężka choroba i tak go dopadła. 

- Nadal nie ma w nas zgody na tę śmierć, jest wiele pretensji, że tak się stało - wyznaje gorzko córka artysty.

Córka dba o pamięć ojca. Jest festiwal jego imienia

Katarzyna Wodecka-Stubbs dba o to, by pamięć o twórczości jej ojca była żywa i w tym celu założyła fundację poświęconą Wodeckiemu. Jednym z przejawów aktywności tej jednostki jest organizacja festiwalu poświęconego pamięci zmarłego.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

- Będę go robić tak długo, jak to możliwe, by pamięć po Ojcu pozostawała żywa. Tak naprawdę żyjemy z Nim codziennie. Ja – nagrywając płyty czy organizując festiwal. Wszyscy byliśmy z nim związani - mówi Wodecka-Stubbs.

Wodeckiego wspomina też jego wnuk, Leo Stubbs. Przyznaje, że śmierć dziadka była trudnym momentem.

- Dziadek na wszystko nam pozwalał. Na początku w ogóle nie radziłem sobie z jego śmiercią. Ale potem dużo rozmawiałem z mamą o tym i zacząłem przypominać sobie najfajniejsze sytuacje, jakie były z nim związane - powiedział Leo Stubbs, którego aktorska kariera nabiera powoli rozpędu.

Wszystkie te nieznane wcześniej informacje dotyczące żalu i bólu członków rodziny są wyjątkowo bolesne i wyciskające łzy z oczu. Być może duga edycja Wodecki Twist Festiwal, która odbyła się w ostatnich dniach w Krakowie, choć trochę uśmierzy ich ból. Dla uczczenia artysty chór złożony z 350 osób zaśpiewał jeden z jego największych przebojów, "Zacznij od Bacha".

  1. Danuta Wałęsa ZMIAŻDŻYŁA Jarosława Kaczyńskiego. Dosłownie zrównała go z ziemią, była BEZLITOSNA. Jej słowa wbiją was w fotel!
  2. Ujawniono SEKRET Joanny Liszowskiej. Miała ROMANS z 16 lat starszym aktorem. Znacie go ze "Świata wg Kiepskich"
  3. Biedronka zmieniła sposób płatności! Starsze osoby mocno się zdziwią
  4. Janowski o nowej odsłonie "Jaka to melodia". Tego się nie spodziewaliśmy
  5. Loska w śpiączce usłyszał o śmierci Kory. Żona zdradziła jego wstrząsającą reakcję
  6. Nie uwierzycie! Tak wygląda grób Przybylskiej prawie 5 lat po jej śmierci

Źródło: WP

Następny artykuł
0 Skomentuj

Który Mikołaj Krawczyk cię urzekł?

Komentarze 0

Ocena artykułu