Nieoczekiwanie nad Polską zamknięto… strefę powietrzną. Na razie nie wiadomo dokładnie dlaczego. Opozycja sugeruje najgorsze.

Posłowie opozycji oraz sympatyzujący z nią dziennikarze wspominali dzisiaj, że w Polsce może dojść do drugiego Majdanu. Zapowiedzi te wydają się być nieco na wyrost, bo pomimo starć z policją na razie nie ma mowy o przerodzeniu protestu w regularną bitwę.

ZOBACZ TAKŻE – Zamieszki pod sejmem! Starcia policji z demonstrującymi

Zastanawiać może zaskakujące oświadczenie o tym, że nad całą Polską zamknięto strefę powietrzną, a nad teren naszego kraju nie mogą wlatywać nowe samoloty. Co więcej informacja ta nie pochodzi ze źródeł krajowych, a z pozarządowego, międzynarodowego portalu flightradar24.com

Jak donosi portal, samoloty które znajdowały się w powietrzu kilkadziesiąt minut temu w pobliżu Polski nie dostawały pozwolenia na wlot do polskiej strefy powietrznej. Konkretne powody takiej decyzji nie są znane. Mimo, że opozycja sugerowała początkowo, że ma to wszystko zwiazek z protestami to wydaje się to mało prawdopodobne.

Z nieoficjalnych informacji wiadomo jednak, że przyczyną zamknięcia polskiej strefy powietrznej była awaria radaru, a problem został już rozwiązany. Niektóre samoloty ciągle pozostają jednak opóźnione.

...

Zobacz również