Tego nikt się nie spodziewał. Spokojne picie piwa w zaciszu własnego ogródka skończyło się dla mężczyzny z południa Polski tragedią. Jego przypadek jest przestrogą dla innych.

W Trześni w województwie świętokrzyskim, 46-letni mężczyzna postanowił zawalczyć z upałem i napić się zimnego piwa. Niestety dla niego było to ostatnie piwo w jego życiu. Niedługo otwarciu butelki mężczyzna odstawił ją na krótką chwilę. Wtedy do jej wnętrza wleciała osa, zwabiona słodkim zapachem.

Kiedy nieszczęśnik znów z niej pociągnął, do jego gardła wpłynął także owad. Ukąsił go i spowodował reakcję alergiczną, która doprowadziła do spuchnięcia dróg oddechowych i odcięcia dopływu tlenu do płuc i mózgu. Rodzina 46-latka natychmiast wezwała pogotowie ratunkowe i w oczekiwaniu na przyjazd karetki, podjęła próbę jego reanimacji. Gdy na miejscu zjawili się medycy, było już za późno. O godzinie 13;52 lekarz stwierdził zgon.

W 2006 w podobny sposób zmarła aktorka Ewa Sałacka. Artystka połknęła osę, znajdującą się w butelce z sokiem. Ta ukąsiła ją w usta, zaczynając wstrząs anafilaktyczny, co spowodowało śmierć.

...

Zobacz również

12 szokujących faktów o śmierci, które zmrożą ci krew w żyłach