Wypadek limuzyny prezydenta Dudy. Zaskakujące wyniki śledztwa

Wypadek limuzyny prezydenta Dudy. Zaskakujące wyniki śledztwa

Wszyscy dobrze pamiętamy tamten czas. Mroźny marzec 2016 roku stał się niezapomniany przez jedno wydarzenie. Mowa o chwilach grozy, jakie przeżył prezydent Andrzej Duda. W kilka chwil jego życie przeleciało mu przed oczami. Wypadek wyglądał groźnie, a spowodowała go pęknięta opona. Pojawiło się wówczas wiele spekulacji, ale zakończone śledztwo wcale nie dało tak sensacyjnego wyniku, jak wielu sądziło.

Limuzyna z Andrzejem Dudą na pokładzie wracała z Karpacza do Warszawy. Jak mówił później świadek zdarzenia, na 204 kilometrze trasy nagle samochód z prezydentem zaczął zjeżdżać na pobocze z ogromną prędkością i odwrócił się bokiem. Wszystko wyglądało bardzo groźnie, ale jak komentował sprawę po fakcie prezydent, dzięki umiejętnościom kierowcy z Biura Ochrony Rządu, udało się uniknąć tragedii. - Wpadliśmy w poślizg, ale bardzo przytomnie i super fachowo zachował się kierowca z Biura Ochrony Rządu. Oficer zdołał opanować to auto i nie uderzyliśmy ani w bariery, ani w samochody jadące na pasie obok - mówił Duda ZOBACZ TAKŻE: Gigantyczny skandal! Znany publicysta: Andrzej Duda ZGWAŁCIŁ...

Koniec śledztwa i szokujące ustalenia

Choć nikt nie ucierpiał w zdarzeniu, wszczęto śledztwo w tej sprawie. Śledczy mieli zbadać, co było przyczyną wystawienia prezydenta na tak ogromne niebezpieczeństwo. Po ponad półtorarocznym dochodzeniu wiemy już, co było przyczyną groźnego wypadku. Jak podali śledczy, nikt w sprawie nie usłyszał zarzutów i już ich nie usłyszy. Wypadku nie spowodowali bowiem nieuważni agenci BOR, jak z początku twierdzono. Prokuratorzy uznali bowiem, że śledztwo należy zakończyć i umorzyć. Dlaczego zdecydowali się na ten krok? Ponieważ w trakcie swojej pracy doszli do wniosku, że nikt nie zawinił. Wypadek był spowodowany losowo. - Śledztwo zostało umorzone. W jego wyniku ustalono, iż do zdarzenia doszło wskutek przedziurawienia opony tylnego, prawego koła w pojeździe służbowym BOR, co doprowadziło do utraty przez pojazd stateczności kierunkowej. Zdarzenie to miało charakter losowy - podaje Stanisław Bar z opolskiej prokuratury. ZOBACZ TAKŻE: Andrzej Duda zdradza, co będzie robił na emeryturze. I zaskakuje wszystkich źródło: tvn24.pl
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News