Politycy nie uczą się na błędach. 5 lat po tym, jak Donald Tusk nieomal został zlinczowany za próby wprowadzenia ACTA, analogiczną operację próbuje przeprowadzić Jarosław Kaczyński. Tym razem jednak, bez udziału europejskich instytucji – całkowicie na własną rękę.

Wyciekły fragmenty projektu ustawy, nadającej Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji nowe kompetencje. To furtka do roztoczenia politycznej kontroli nad internetem.

Poseł Arkadiusz Marchewka z PO za pośrednictwem Twittera ujawnił fragmenty nieoficjalnego projektu, który niebawem ma przedstawić PiS.

– Przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji jest krajowym punktem kontaktowym dla usług świadczonych drogą elektroniczną w ramach środków społecznego przekazu – brzmi kontrowersyjny fragment potencjalnej ustawy.

ZOBACZ TAKŻE: Zaczyna się, PiS znalazł bat na media! KOSMICZNA kara dla TVN za relację z…

Ministerstwo Prawdy

Tego rodzaju zmiany będą skutkować m.in. ograniczeniem wolności wypowiedzi w social media, a także sprawowaniem kontroli nad portalami internetowymi.

To politycy będą decydować, które informacje są prawdziwe, a które nie. To czarny sen George’a Orwella, który spełnia się na naszych oczach. Trzeba bowiem być niesamowicie naiwnym, aby wierzyć, że taka władza będzie używana w zgodzie ze zdrowym rozsądkiem, a nie do realizacji politycznych celów. Ku chwale partii.

ZOBACZ TAKŻE: Ojciec Rydzyk nie zapłaci ogromnej kary. Sąd uchylił decyzję KRRiT

Źródło: crowdmedia.pl

Te MEMY najlepiej podsumowują 2 lata rządów PiS!


Internauci komentują zmianę premiera. Jest ostro! [MEMY]

...

Zobacz również