Wybory są najważniejsze, co tam susza i miliardy strat

Wybory są najważniejsze, co tam susza i miliardy strat

Rząd POPSL i Pani premier Ewa Kopacz jeżdżą po kraju, prowadząc kampanię wyborczą, rozmawiając z ludźmi, nie słyszą jednak głosów rolników dotyczących dramatycznej sytuacji związanej z suszą, która lada chwila odbije się na kieszeniach wszystkich obywateli. Słyszymy także od premiera Piechocińskiego, że sytuacja jest poważna, ale nikt nie kwapi się, aby ogłosić stan klęski żywiołowej i natychmiast sprawnie pomóc polskim rolnikom – przecież wybory są ważniejsze niż sytuacja polskich rolników. Argumentem, żeby klęski żywiołowej nie ogłaszać jest to, iż są wybory i musiałyby być przesunięte o kilka miesięcy. Na tej podstawie widać co dla polityków od lewa do prawa jest najważniejsze – tocząca się kampania wyborcza. Lepiej teraz obiecać niż na bieżąco być rozliczanym i lepiej dyskutować o bezsensownym referendum niż pomóc ludziom. Pan prezydent Duda niestety nie jest lepszy – liczyłem, iż w wygłoszonym przed chwilą orędziu zaapeluje do rządu POPSL o ogłoszenie stanu klęski żywiołowej i jednocześnie do wszystkich partii, aby podjąć konsensus o nie zmienianiu terminu wyborów lub zaakceptowaniu nowego terminu z uwagi na stan wyższej konieczności – stan klęski żywiołowej. Zgodnie z Ustawą z dnia 18 kwietnia 2002 roku o stanie klęski żywiołowej i stanem faktycznym spełnione są wszystkie przesłanki, aby ten stan ogłosić i pomóc potrzebującym rolnikom. Jeżeli pomoc nie nadejdzie na czas, to koszty strat będą większe i odbiją się znacząco na kieszeniach wszystkich obywateli. Nie możemy udawać, że problem suszy dotyczy tylko części społeczeństwa – każdy z nas odczuje jej rezultaty, gdy pójdzie na zakupy i zapłaci dużo wyższą cenę za produkty zbożowe, warzywa, owoce, a także mięso i mleko (ze względu na ubytki pasz). Zamiast realnej pomocy politycy zajmują się wyłącznie kampanią wyborczą, kolejnymi pustymi obietnicami i zbliżającym się referendum. Liczyłem, że prezydent Andrzej Duda powie: odwołuję referendum i apeluję o natychmiastowe uruchomienie kwoty przeznaczonej na referendum na jak najszybszą pomoc dla rolników najbardziej poszkodowanych przez suszę – tymczasem prezydent Andrzej Duda zaproponował wydanie kolejnych dziesiątek milionów złotych na kolejne referendum z kolejnymi trzema pytaniami. Albo rządzą nami idioci, albo reprezentują obce, a nie nasze interesy. Może jestem mało ambitny, ale chciałbym po prostu żyć w normalnym kraju, jeżeli myślisz podobnie dołącz do nas:  http://normalna.pl/  Gdyby dzisiaj ministrem rolnictwa i wicepremierem był Andrzej Lepper, to stan klęski żywiołowej byłby ogłoszony lub koalicja by się rozpadła, ale mamy niestety POPiSPSLSLDTR … i kamieni kupa. Stan Klęski Żywiołowej - susza
Następny artykuł