Pułkownik Piotr Wroński w poście na jednym z portali społecznościowych ujawnił kontrowersyjne słowa ekonomicznego eksperta współpracującego z Prawem i Sprawiedliwością. Według niego Polacy nie mogą zarabiać więcej, gdyż do kraju sprowadzono milion pracowników pochodzenia ukraińskiego. Notka Wrońskiego szybko stała się tematem dyskusji wielu internautów.

Przed chwilą usłyszałem tłumaczenie, że Polacy nie mogą więcej zarabiać, bo sprowadzono milion pracowników z Ukrainy. O dziwo, mówił to ekonomista, związany podobno z PiS. Czy to oznacza, że Polak powinien szukać zmywaka gdzie indziej, bo w Polsce nie ma szans na utrzymanie rodziny? Zmywaka, bo tak się, widzę, myśli o Polakach. Na miejscu PiS zastanowiłbym się mocno nad propagandą – napisał pułkownik Wroński. Jego post sprowokował wiele bardzo skrajnych opinii internautów oraz znacząco ich podzielił. Jak jednak jest naprawdę z Ukraińcami pracującymi w Polsce?

– Średnie zarobki migrantów na poziomie 2 105 zł netto miesięcznie są zbliżone do mediany zarobków w polskiej gospodarce, która według danych GUS wynosiła w 2014 r. brutto 3 292 zł (ok. 2 300 zł na rękę), ale uzyskane wyniki wskazują, że aby osiągnąć taki dochód, muszą oni pracować dużo więcej niż wynosi normalny etat w Polsce – przeczytać można w oficjalnym reporcie „Obywatele Ukrainy pracujący w Polsce w 2015 r.”, będącym wynikiem badań NBP. To samo źródło twierdzi, iż obcokrajowcy największą część zarobionych pieniędzy przekazują właśnie do swojego państwa.

 

...

Zobacz również