Włodzimierz Cimoszewicz uciekł z miejsca wypadku? Nowe ustalenia ws. byłego premiera

Włodzimierz Cimoszewicz uciekł z miejsca wypadku? Nowe ustalenia ws. byłego premiera Źródło: Wikipedia/Michał Józefaciuk

Włodzimierz Cimoszewicz kilka dni temu potrącił samochodem rowerzystkę. Wypadek odbił się szerokim echem w mediach w całej Polsce, a teraz wychodzą na jaw kolejne fakty.

Włodzimierz Cimoszewicz z pewnością wolałby, by mówiono o nim w kontekście zbliżających się wyborów do Europarlamentu. Niestety dla niego, musi uporać się z poważnymi zarzutami, a te mogą mieć spory wpływ na decyzje Polaków przy urnach. Były premier musi liczyć się nawet z tym, że zamiast do parlamentu w Brukseli trafi do więziennej celi.

Włodzimierz Cimoszewicz - naganne zachowanie byłego premiera?

Wypadek spowodowany przez byłego premiera miał miejsce w ubiegłą sobotę rano w Hajnówce. Kierowany przez Włodzimierza Cimoszewicza samochód, volkswagen passat, uderzył w 70-letnią rowerzystkę. Kobieta złamała nogę. Całe zdarzenie miało miejsce na przejściu dla pieszych. Obie strony inaczej relacjonują przebieg wypadku. Polityk usprawiedliwia się tym, że poszkodowana wbrew przepisom przejeżdżała przez pasy, ta z kolei stanowczo temu zaprzecza. Według jej wersji prowadziła rower. Pewne jest, że oboje uczestnicy byli w momencie wypadku trzeźwi. 

Przebieg zdarzeń zrekonstruuje policja. Biegli już wkrótce zbadają rower i samochód. Jak się zresztą okazuje, pojazd Cimoszewicza nie ma ważnych badań technicznych. Ale stwierdzenie, jak doszło do wypadku, to jedno. Sytuację byłego premiera komplikuje to, że zbiegł z miejsca zdarzenia.

- To lekarze zaalarmowali policję - cytuje osobę pracującą przy śledztwie Super Express.

- Były premier udał się w tym czasie do własnego domu - czytamy dalej.

Czy Włodzimierz Cimoszewicz odpowie za ucieczkę? To bardzo poważne oskarżenie. Łukasz Janyst z białostockiej prokuratury informuje, że choć politykowi nie postawiono jeszcze tego zarzutu, niewykluczone jest, iż wątek ten pojawi się w ciągu postępowania. 

Zakłócona kampania wyborcza

Włodzimierz Cimoszewicz wcześniej tłumaczył się oślepiającym słońcem oraz rozkojarzeniem spowodowanym smutną wiadomością - dwa dni wcześniej u byłego premiera zdiagnozowano chorobę nowotworową. Polityk nie skomentował jednak jeszcze zarzutu o ucieczce z miejsca wypadku.

Cimoszewicz startuje w wyborach do Europarlamentu z list Koalicji Obywatelskiej. Jest „jedynką” na warszawskiej liście KO. Przykre wydarzenia z pewnością zakłóciły przebieg kampanii wyborczej. Nakłanianie do oddawania głosów wydaje się być teraz najmniejszym problemem byłego premiera.

Źródło: SuperExpress

Następny artykuł