Polak w Wlk. Brytanii znalazł nieprzytomną żonę. Dyspozytor nie wysłał karetki

Polak w Wlk. Brytanii znalazł nieprzytomną żonę. Dyspozytor nie wysłał karetki Źródło: pixabay/Hans

Wielka Brytania stała się miejscem dramatu polskiej rodziny. "Daily Mail" donosi o śmierci 27-letniej Moniki. Mieszkająca w Greater Manchester Polka zmarła po upojnej nocy w wyniku zatrucia alkoholowego. Tragedii można było uniknąć, ale zawiódł dyspozytor pracujący na pogotowiu.

Wielka Brytania miała być dla Moniki, jej męża i córki nową ojczyzną. Polscy imigranci przeprowadzili się na Wyspy 12 lat temu. Powoli układali tam swoje życie. 

Wielka Brytania im nie pomogła. Polce nie udzielono pierwszej pomocy

Dziś "Daily Mail" donosi o tragedii, której można było uniknąć. Wszystko potoczyłoby się inaczej, gdyby nie jedno nieporozumienie.

27-letnia Polka nie przeżyła wieczoru. Urządziła go sobie wraz ze swoim mężem. Para piła whisky, ale po pewnym momencie, kobieta straciła przytomność. Mąż próbował ją uratować, a następnie wykonał telefon na pogotowie. Niestety, bezskutecznie. 

Mąż dzwonił na pogotowie. Dyspozytor... nie zrozumiał jego akcentu

"Daily Mail" informuje, że dyspozytor na linii 999 nie zrozumiał zgłoszenia Polaka. To zadziwiająca sytuacja, zważywszy, że Polacy są w Wielkiej Brytanii najliczniejszą mniejszością. Mimo kolejnych prób dyżurny pogotowia nie wysłał karetki ani pomocy. Służby przyjechały dopiero po jednej z wielu prób 12-letniej córki. 

Było już jednak za późno. Kobieta zmarła w wyniku zatrucia alkoholowego w swoim domu w Leigh, Greater Manchester. 

- Była zdrowa i nigdy na nic nie narzekała. W tygodniach poprzedzających śmierć miała bóle serca po wypiciu czterech lub pięciu kaw w ciągu dnia, ale to dlatego, że piła dużo kawy - powiedział mąż zmarłej, który zeznał w śledztwie, które uruchomiono w tej sprawie.

Zaznaczył też, że kontrowersyjna przyczyna śmierci nie wiązała się bowiem z alkoholowym trybem życia. Mężczyzna twierdzi, że para pozwalała sobie od czasu do czasu na większe spożycie. 

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

- Pijemy czasem whisky albo piwo w weekend, ale nie każdy . Monika od czasu do czasu piła ze mną, ale nigdy w każdy - zeznawał mąż zmarłej. 

Na razie nie wiadomo, czy wobec dyżurnych lekarzy zostaną wyciągnięte konsekwencje. Jedno jest jednak pewne - tej śmierci można było uniknąć. 

ZOBACZ TAKŻE: 

  1. Nie żyje gwiazdor znanego HITU. Policja twierdzi, że to ZABÓJSTWO na zlecenie
  2. Największa tajemnica Wodeckiego wyszła na jaw dopiero po jego śmierci! Wiele osób nie uwierzy, że mógł zrobić coś takiego
  3. Barbara Kurdej - Szatan jest w ciąży?! "Brzusio rośnie"
  4. Podczas porodu oderwano dziecku główkę. Teraz sprawą zajmie się prokuratura we Wrocławiu
  5. Nagły zwrot w sprawie Bieniuka. Adwokaci oskarżycielki nie będą jej dalej reprezentować
  6. Dziś w nocy zamordowali dziennikarkę. TVN poinformował o ogromnej tragedii

źródło: Daily Mail

Następny artykuł