Wielka afera po meczu z Senegalem. Dziennikarze "przyłapali" naszych piłkarzy

Wielka afera po meczu z Senegalem. Dziennikarze "przyłapali" naszych piłkarzy Źródło: źródło: pixabay.com

Nie milką głosy oceniające mecz Polska-Senegal i naszych polskich piłkarzy. Wszyscy z dnia na dzień stali się znawcami piłki nożnej i upoważnili samych siebie do wydawania osądów. Najbardziej obrywa Arkadiusz Milik, dostaje się również Lewandowskiemu i Szczęsnemu. I choć Polacy faktycznie nie zagrali dobrze, tym razem "Fakt" przesadził.

We wszelkich magazynach, gazetach i portalach internetowych dziennikarze bez skrupułów rozliczają polskich piłkarzy z ich porażki. Każdy zły ruch został już wytknięty i skrytykowany. I choć kibice mogą czuć się zawiedzeni, to już w niedzielę czeka nas kolejny mecz, do którego polscy piłkarze powinni ruszyć z pozytywnym nastawieniem. Nie wszyscy jednak potrafią zrozumieć, że rozdrapywanie ran przez kilka dni nie pomoże naszej reprezentacji.

"Fakt" nie pozwala piłkarzom odpocząć - "Milik jak na wakacjach. Na pewno nic się nie stało?"

Piłkarze polskiej reprezentacji dostali od trenera Nawałki pozwolenie na wypoczynek i odreagowanie pierwszej porażki. Nie wszyscy jednak zgadzają się z jego decyzją. Jak pisze "Fakt", Polacy nie są tam na wakacjach, więc nie powinni odpoczywać w ten sposób. Zwłaszcza, że (o zgrozo!) "śmiechom i radościom nie było końca". Milik na dodatek spotkał się ze swoją narzeczoną, co również według popularnej gazety było powodem do krytyki. Robert Feluś, dziennikarz i redaktor "Faktu" pod opublikowanym zdjęciem okładki oczerniającego piłkarzy numeru, musiał zmierzyć się z falą krytyki. "Nie no, powinni siedzieć w pokojach, zamartwiać się, płakać i co chwila przepraszać." - napisał zirytowany internauta.

Internauci do "Faktu" - po co szukać sensacji tam, gdzie jej nie ma?

Dziennikarz był jednak nieugięty - stwierdził, że Polacy nie powinni się tak cieszyć, a media nie powinny "przytulać i gładzić po główkach". Wytłumaczył, że pogratulują gry piłkarzom tylko jeśli wyjdą z grupy. "Trza chłopakami potrząsnąć!" - napisał bez ogródek. Opinie internautów są sprzeczne, choć zdecydowana większość uważa, że tak długie "biczowanie" polskich reprezentantów może im tylko zaszkodzić. Zwłaszcza, że ich zachowanie nie jest wcale szokujące. Wyszli się poopalać, Arkadiusz Milik spotkał się z narzeczoną, pośmiali się razem, porozmawiali. Nie zaczęli balować, nie zamówili prostytutek do hotelu, nie upili się do nieprzytomności. Miejmy nadzieję, że krótki odpoczynek dobrze im zrobi! Chcesz coś nagłośnić? Wiesz o bulwersującej sytuacji, która wymaga zainteresowania mediów? Wyślij maila na adres: naglasniamy@pikio.pl. Na pewno przyjrzymy się Twojej sprawie.



ZOBACZ TAKŻE:
  1. Kadra rozbita w pył! WOJNA między Milikiem i Lewandowskim
  2. Z ostatniej chwili: Nie żyje legenda polskiej muzyki. Przegrał z rakiem
  3. Czyli jednak! Specjalista odczytał, co Lewandowska szepnęła Robertowi
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News