Pięciu nastolatków z Ostrowa Wielkopolskiego zagalopowało się podczas gry w Pokemon GO. Chłopcy w pogoni za stworkami wtargnęli na teren prywatnej fabryki, powybijali szyby w jej oknach i uruchomili alarm.

Grupa przyjaciół z Ostrowa Wielkopolskiego grała wspólnie w Pokemon GO. Nastolatkowie idąc tropem potworków, weszli na teren lokalnej fabryki. Ich obecność nie pozostała jednak niezauważona. Piątka uruchomiła bowiem alarm w jednym z budynków kompleksu.

Alarm usłyszeli policjanci, którzy akurat patrolowali okolicę. Kiedy przybyli na miejsce, piątka rzuciła się do ucieczki. Funkcjonariuszom udało się złapać całą grupę, którą potem zabrali ze sobą, by sprawdzić czy młodzi niczego nie zniszczyli. Okazało się, że chłopcy doprowadzili do zniszczenia kilku szyb.

Chłopcy nie widzieli niczego złego w tym, że wtargnęli na teren fabryki i uruchomili alarm. Policjantom, którzy ich zatrzymali tłumaczyli, że „grali tylko w Pokemon GO”. Za zniszczone okna ma odpowiadać dwóch 15-latków, którzy odpowiedzą za to przed sądem rodzinnym. Straty, które spowodowali, właściciel wycenił na 500 złotych.

POLUB FANPAGE PLURALISTYCZNEGO, BEZSTRONNEGO SERWISU O POLITYCE, BY BYĆ NA BIEŻĄCO

Obserwuj Pikio.pl na Twitterze, tam więcej informacji!

źródło: tvn24.pl
pt

...

Zobacz również