Końca afery związanej z ujawnieniem przez Instytut Pamięci Narodowej dokumentów dotyczących agenta SB ”Bolka”, zabezpieczonych w domu generała Kiszczaka, nie widać. Tym razem poszło o esbeków.

Były prezydent na swoim mikroblogu zapewnił, że nigdy nie współpracował ze Służbami Bezpieczeństwa. Dodał także, że nigdy nie dał się złamać ani nie pobierał pieniędzy. To już nie pierwszy taki wpis, jaki zdecydował się zamieścić Lech Wałęsa.

Później Wałęsa napisał: „Podpisałem dwa podobne, główne dokumenty, przy dwóch świadkach, to umożliwiło Sbeką pobieranie pieniędzy dla siebie, nie dla mnie i o dziwo robili to po kolei różni i to dość długo. Ja dawno zdecydowanie zerwałem kontakty.

„Musieli wykazywać że współpracuję i pisali za mnie donosy, by brać na moje konto pieniądze. Materiały ręcznego opisu które wpadały podczas rewizji i zebrane z różnych miejsc podbudowywały ich bezczelne działania” – podkreślił byłby prezydent.

Cała sprawa nabiera coraz szybszego tempa. Środowiska eksperckie oraz polityczne są podzielone. Niedługo grafolog sprawdzi autentyczność podpisanego dokumentu.

źródło: gazeta.pl

 

...

Zobacz również

Zobacz również