W takiej furii Kaczyńskiego nikt nie widział. Wystarczyło jedno zdanie

W takiej furii Kaczyńskiego nikt nie widział. Wystarczyło jedno zdanie

Wiadomo jaką świętością dla Jarosława Kaczyńskiego jest jego brat. Wystarczy przypomnieć sobie kontrowersyjne wystąpienie z lipca, kiedy "bez żadnego trybu" wszedł na mównicę sejmową i zrugał posłów opozycji za "zamordowanie" Lecha Kaczyńskiego. Właśnie w te braterskie więzi uderzył jeden z przeciwników władzy, kiedy krytykował politykę PiS.

O Władysławie Frasyniuku w ciągu ostatnich miesięcy jest tylko coraz głośniej. Były opozycjonista antykomunistyczny udziela się mocno w walce z władzą Prawa i Sprawiedliwości. Ostatnio Frasyniuk zabrał głos w sprawie Marszu Niepodległości, który jest jego zdaniem wydarzeniem hańbiącym dobre imię Polski. Co więcej, stwierdził, że władza jawnie przyzwala na działalność rasistów i faszystów w Polsce. - Jestem przekonany, że większość uczestników tych manifestacji to nie są rasiści i nie są faszyści. Człowiek przyzwoity, który widzi takie hasła, wraca do domu. Człowiek odważny, który przychodzi na taką demonstrację, protestuje przeciwko tym hasłom, a państwo reaguje na coś, co jest nie tylko sprzeczne z tradycją, z kulturą, ale także z polską konstytucją. Przestępstwo zostało popełnione, nie szukajmy okoliczności łagodzących. Państwo zawiodło - mówił opozycjonista o marszu.

Bezpardonowe uderzenie w lidera PiS

W końcu Frasyniuk zwrócił się także do samego prezesa partii rządzącej. Stwierdził, że to Kaczyński właśnie stał się twarzą tego marszu, bo to on ponosi za niego odpowiedzialność. Najbardziej kontrowersyjna była jednak puenta, w której opozycjonista zaznaczył, że gdy Kaczyński spota się z bratem, ten napluje mu w twarz. To z całą pewnością nie spotka się z radością ze strony prezesa PiS, który wpadnie w szał. - Jarku, ja znam cię osobiście i wiem, że nie jesteś człowiekiem, który nosi poglądy rasistowskie czy faszystowskie, ale stałeś się twarzą tego marszu. To ty ponosisz za to odpowiedzialność, bo przemawiasz przed premier, bo decydujesz, kiedy wejdzie i wyjdzie prezydent. Jak się spotkasz z bratem, to ci napluje w twarz, jak ten faszysta, który napluł w twarz tej kobiecie we Wrocławiu - podkreślił opozycjonista. Te słowa z pewnością wprowadziły Jarosława Kaczyńskiego w prawdziwą furię. źródło: wp.pl
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News