Pająk – to malutkie stworzenie budzi prawdziwy postrach. Choć strach ten najczęściej nie jest uzasadniony prawdziwym zagrożeniem, to zdarza się, że bliskie spotkanie z takim osobnikiem może mieć niezwykle przykre konsekwencje. Przekonała się o tym pewna kobieta z Podkarpacia, która po zetknięciu z pająkiem będzie musiała jeździć na wózku inwalidzkim do końca swojego życia.

Pająk, z którym przyszło zmierzyć się pani Katarzynie, nie jest z rodzaju tych nieszkodliwych, których nie trzeba się obawiać. To małe stworzonko, bo mierzące jedynie od 6 do 20 milimetrów, zmieniło życie kobiety raz na zawsze. Zaczęło się od dwóch, niewielkich i niewinnie wyglądających śladów, które pani Katarzyna dostrzegła na swojej dłoni zaraz po przebudzeniu. Co takiego stało się przez noc, że dziś kobieta musi poruszać się na wózku inwalidzkim?

Szybki rozwój sytuacji

Bohaterka całej tej historii, w związku ze śladem na swojej ręce, postanowiła udać się do lekarza. Ten jednak stwierdził, ze to nic poważnego, bowiem zalecił jej jedynie wapno i maści. Poważnie zaczęło się robić, gdy wieczorem, w stanie agonalnym, pani Katarzyna trafiła do szpitala, a konkretniej na oddział intensywnej opieki medycznej, czyli OIOM.

Z ciałem mieszkanki Rzeszowa zaczęły dziać się straszne rzeczy – nerki przestały pracować, ciśnienie spadło do 30/30, a toksyna powodująca rozległą martwicę tkanek zaatakowała ręce kobiety do tego stopnia, że na przedramionach widoczna była żywa kość. Lekarze poważnie rozważali nawet amputację ręki.

Szczęście w nieszczęściu

Lekarze postanowili zawalczyć o ręce kobiety i zamiast amputacji podjęli się licznych i trudnych przeszczepów skóry. To pomogło uratować życie pani Katarzynie, jednak nie zapewniło jej sprawności. Dziś kobieta zmaga się z niedowładem czterokończynowym, który objawia się tym, że zarówno ręce jak i nogi jedynie minimalnie reagują na jakiekolwiek bodźce. Poszkodowana przez pająka przechodzi rehabilitację w Krynicy.

DALSZA CZĘŚĆ TESKTU POD GALERIĄ

12 przerażających opuszczonych miejsc. Jakie tajemnice skrywają?

Specjaliści określili, że pająk który ukąsił kobietę to Pustelnik Brunatny. W naturalny sposób nie występuje on w Polsce, a jego prawdziwym środowiskiem jest Kuba, Ameryka Południowa oraz południowa część Stanów Zjednoczonych. Skąd więc owad pojawił się w polskim mieście? Najprawdopodobniej został on przewieziony razem z np. bananami. Inną możliwą opcją jest ucieczka pająka z hodowli. Niestety, nie został on odnaleziony, co budzi mocny niepokój wśród mieszkańców bloku w którym mieszka pani Katarzyna.

Kliknij po więcej, na pewno cię zaciekawi

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Matka Seleny Gomez wpadła w szał! Justin Bieber chciał zaszkodzić byłej dziewczynie?!
  2. Wypadek na Słowacji odebrał mu ojca. Syn Słowaka chce wymierzyć Polakom niewyobrażalną karę
  3. Znaki zodiaku i łóżko. Które z nich są najlepszymi kochankami?
  4. 5 rzeczy, które na pewno robisz, a mogą zabić Twojego psa

Ohyda! Najobrzydliwsze znaleziska w jedzeniu ze sklepów

Zobacz również