W Polsce była gwiazdą. Miała dość, wyjechała z kraju i została kelnerką

W Polsce była gwiazdą. Miała dość, wyjechała z kraju i została kelnerką Źródło: fot. Instagram/@fiolkanajdenowicz

Ludzkie życie jest nieprzewidywalne. Ta artystka w Polsce była gwiazdą, ale miała dość swojej sytuacji życiowej. Wyjechała z kraju, zrezygnowała ze sławy i... została kelnerką!

Fiolka Najdenowicz miała u stóp całą Polskę, mogła być wielką gwiazdą zapraszaną na recitale, ale zdecydowała się u szczytu popularności wyjechać z kraju. Za granicą została... kelnerką. Kiedyś mówili o niej "polska Björk" i mogła zostać taką samą ikoną. Jednak zdecydowała się na wyjazd z kraju, teraz za granicą pracuje w gastronomii i utrzymuje, że jest bardzo szczęśliwa.

Fiolka Najdenowicz zmieniła swoje życie

- Jestem kelnerką w Wagamama, restauracji z kuchnią azjatycką. Serwujemy japońską kuchnię fusion - rameny, pierożki gyoza i nasze sztandarowe danie, chicken katsu – kurczaka z ryżem, sosem curry i sałatką. Ta praca w zupełności mi wystarczy, nie pcham się na menedżerkę, bo chcę mieć spokój. Zarabiam tyle, że niczego mi nie brakuje, mam ubezpieczenie, sześć tygodni płatnego urlopu, mogę sobie pozwolić na wakacje. Nasza restauracja ma świetną opinię, pracownicy przechodzą regularne szkolenia z pierwszej pomocy, ewakuacji, alergenów. Pracujemy w profesjonalnej gastronomii, mamy naprawdę dużą wiedzę. Z takim doświadczeniem bez problemu mogłabym znaleźć pracę gdzie indziej. Pozbyłam się strachu, który towarzyszył mi przez większość życia: że zostanę zwolniona - opowiada Najdenowicz o swojej aktualnej, życiowej sytuacji. Była piosenkarka jest zachwycona Londynem i panującą w nim atmosferą. Nie wyobraża sobie życia w Polsce nawet, gdyby znów mogła utrzymywać się z muzyki. Twierdzi, że tu nie ma tej wolności, która potrzebna jest jej do życia jak powietrze. - Cieszę się, że urodziłam się w takim czasie i miejscu, że mogę robić to, na co mam ochotę. Mogę wyjść za mąż lub nie, urodzić dzieci lub nie, mieć partnera lub być sama. W Londynie, gdzie dziś mieszkam, nikt tego nawet nie skomentuje, bo ludzie mają to w dupie. Dlatego tak lubię to miasto. Mogę tu normalnie oddychać - opowiada artystka. Nie od dziś wiadomo, że artystyczną duszę trudno utrzymać w ryzach. Skoro Fiolka Najdenowicz jest szczęśliwa jako kelnerka w Londynie to znaczy, że podjęła dobrą decyzję.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Koszmarna tragedia Maryli Rodowicz. Fani słuchali ze łzami w oczach, coś strasznego
  2. Alma zbankrutowała i nie zapłaciła informatykom. Teraz na ich stronie wisi TO
  3. Fan „M jak miłość” do Jacka Kurskiego: „Masz u nas PRZEP*ERDOLONE ty KUT*SIE”
Źródło: turystyka.wp.pl Następny artykuł