Siniaki, krwiaki, połamane kości i nieleczone choroby. Wyniki oględzin ciała Violetty Villas przerażają, tylko dla osób o mocnych nerwach

Siniaki, krwiaki, połamane kości i nieleczone choroby. Wyniki oględzin ciała Violetty Villas przerażają, tylko dla osób o mocnych nerwach Źródło: youtube.com/Uwaga! TVN

Violetta Villas odeszła 5 grudnia 2011 roku. Oznacza to, że już ponad 8 lat nie ma jej z nami. Czas przed śmiercią spędziła pod okiem opiekunki, Elżbiety B. Obie panie zamieszkały w domu artystki w Lewinie Kłodzkim. Za zamkniętymi drzwiami miała miejsce prawdziwa tragedia.

Violetta Villas była wręcz przetrzymywana w swoim rodzinnym domu przez opiekunkę. Rodzina, znajomi i media przez długi czas nie widzieli artystki. Kiedy wyszło na jaw, że diwa nie żyje, na światło dzienne wyszło też to, jak Elżbieta B. ją traktowała. Pośmiertne oględziny wskazywały, że artystka mogła być nawet katowana.

Violetta Villas miała na ciele drastyczne obrażenia. Co musiało dziać się w jej domu?

Po śmierci diwy szerokim echem obiły się warunki, w których mieszkała. Dom był zapuszczony, wszędzie były gnijące śmieci, odchody zwierząt, nie było tam nawet ogrzewania. Nie mieści się również w głowie, co wykazały oględziny ciała artystki. Przede wszystkim była wygłodzona, odwodniona, miała ogromne odleżyny i widać, że była bita - wskazywały na to siniaki i krwiaki, ale też zadrapania i ślady na głowie po mocno wyrwanych puklach włosów. Chorowała na miażdżycę i marskość wątroby, lecz nie otrzymywała odpowiednich leków.

Najstraszniejsze jest to, że artystka miała połamane żebra oraz mostek, ujawniono również złamaną szyjkę kości udowej z przemieszczeniem. Z kolei oględziny mózgu wykazały, że na płacie potylicznym prawej półkuli mózgu miała sporych rozmiarów jamę udarową. W związku z takimi obrażeniami, Elżbieta B. usłyszała zarzuty znęcania się nad Violettą Villas. Ta uważała się jednak za bezkarną. Bezczelnie zajmowała dom po artystce, twierdziła, że taka była jej wola i wszystko jest w testamencie. Jednak piosenkarka była w takim stanie, że mogła nie wiedzieć co podpisuje lub mogła być szantażowana. Nawet syn nie mógł przez kilka lat odzyskać domu, a wcześniej miał utrudniony kontakt z mamą.

Dla niektórych wyrok, jaki usłyszała Elżbieta W., jest śmiesznie niski

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

W czerwcu 2019 roku opiekunka została skazana na 1,5 roku pozbawienia wolności. Sąd doskonale zaznajomił się z całą sprawą oraz dowodami, a w uzasadnieniu wyroku można przeczytać, że Elżbieta B. "zmuszała Villas do picia alkoholu, głodziła ją, zamykała w zimnym pokoju i wpędzała w manię prześladowczą". Dla wielu jest to nieadekwatna kara w stosunku do tego, co artystka przechodziła przed śmiercią.

Dzisiaj grzeje: 1. Ślub 17-latka i 51-latki odbył się równo 18 lat temu. Tak dziś wyglądają, niesłychane
2. Mieszkańcy są zrozpaczeni, choroby nie dało się pokonać. Właśnie podano informację o śmierci Danuty

Elżbieta B. za nic miała wyrok sądu, nie stawiła się do odbycia kary. Dopiero, kiedy zagrożono o przymusowym doprowadzeniu przez funkcjonariuszy policji, 17 stycznia 2020 roku sama przyjechała do Opola i przebywa w tamtejszym areszcie.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Szukała pomocy przez dwa lata. Lekarze stwierdzili, że jest zbyt młoda na raka
  2. Anna Lewandowska w dzieciństwie przeżyła prawdziwy koszmar. Mało kto wie o jej problemach
  3. Dowiedział się, że zdradza go żona. Zemścił się na niej w najgorszy sposób przy całej rodzinie
  4. Można dostać bzika. Wszyscy mają problem z odgadnięciem jakie to zwierzę, prawda powala na łopatki
  5. Nic nie zwiastowało dramatu, jak grom z nieba. Anna Lewandowska na skraju, smutne wydarzenia nie dają jej spokoju od lat

Źródło: Pudelek

Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News