Urubko NIE chciał zdobyć szczytu. Poszedł sam z kompletnie innego powodu

Urubko NIE chciał zdobyć szczytu. Poszedł sam z kompletnie innego powodu

Przez dwa ostatnie dni media prześcigały się w donoszeniu najnowszych informacji o zimowej wyprawie na K2 i o tym, że Denis Urubko postanowił samotnie zdobyć szczyt. Okazuje się jednak, że nie był to wcale jego cel. Co więc skłoniło Kazacha z polskim obywatelstwem do opuszczenia bazy bez wcześniejszego uprzedzenia kolegów?

Dziś rano do Polski dotarła informacja, że Denis Urubko żyje i ma się świetnie, a jego samotny atak na trudny ośmiotysięcznik nie udał się. Cały kraj odetchną z ulgą. Nikt nie życzył sobie powtórki tragedii z Nanga Parbat. ZOBACZ TAKŻE: Policja zatrzymała wnuka Wałęsy Zdaniem Bogusława Magrela, szefa Polskiego Klubu Alpejskiego Urubko wcale nie planował wejścia na szczyt. W wypowiedzi dla TVN24 stwierdził, że uczestnik Narodowej Wyprawy na K2, której celem było pierwsze zimowe wejście na tę górę, opuścił kolegów w zupełnie innym celu. ZOBACZ TAKŻE: Wiemy, co stało się z Denisem Urubko Dlaczego więc naraził się na tak wielkie niebezpieczeństwo? Z jakiego powodu właściwie bez słowa pozostawił bazę i wyruszył pod górę, wywołując ogromne kontrowersje? Odpowiedzi na to pytanie stara się właśnie udzielić Bogusław Margel.

Denis Urubko NIE chciał zdobyć szczytu K2

- Denis nie planował żadnego ataku szczytowego. Dobrze znał prognozy pogody. Prawdopodobnie poszedł pozbierać swoje rzeczy i zejdzie na dół. Dla Denisa zima kończy się 28 lutego. Przyzwyczaił się do tego, w Kazachstanie, skąd pochodzi, tak zimę traktują - mówił dla dziennikarzom Margel. ZOBACZ TAKŻE: Córka g wiazdora Matrixa została hardcorową gwiazdą porno. A to nie koniec „atrakcji” Margel wyraził również nadzieję, że eskapada Urubki podziała motywująco na resztę polskiej ekipy. Uczestnicy wyprawy mają jeszcze około dwóch tygodni, by ich ewentualne wejście liczyło się jako zimowe. ZOBACZ TAKŻE: Płonie jedna z największych i najsłynniejszych galerii w Polsce - Mam nadzieje że się nie spakuje. Jak się ma takie przekonania... Denis tak dba o styl, że nie używa wkładek rozgrzewających. Jeżeli ktoś ma aż tak pryncypialne podejście, to dla niego granice zimy są niezwykle ważne. Jeżeli będę miał możliwość, będę naciskał, żeby został - dodał szef Klubu. źródło: onet.pl Następny artykuł
0 Skomentuj

Komentarze 0

Ocena artykułu