Tysiące wpadły w płacz po tych słowach Franciszka

Tysiące wpadły w płacz po tych słowach Franciszka

Papież Franciszek, którego pontyfikat trwa niewiele ponad cztery lata, zyskał sobie wielu sympatyków na całym świecie, nawet wśród osób niewierzących. Biskup Rzymu znajduje się obecnie na pielgrzymce, a słowa, które podczas niej wypowiedział, wycisnęły łzy z oczu tysięcy wiernych. Jak zwykle także nie obyło się bez kontrowersji.

Suweren Państwa Watykańskiego i głowa Kościoła katolickiego wylądował w czwartek w Dhace, stolicy Bangladeszu. Spotkał się tam z prezydentem kraju oraz wygłosił płomienne przemówienie w obronie słabszych. Tysiące wpadły w płacz po słowach, które usłyszały z jego ust. ZOBACZ TAKŻE: Katolicy mogą dostać zawału. Papież Franciszek chce znieść… Papież zaapelował o wsparcie i modlitwę za osoby, uciekające z Birmy, gdzie trwa właśnie kryzys etniczny, którego głównymi ofiarami są muzułmanie Rohingja. Z racji troski o to, aby nie podnosić gniewu nacjonalistów buddyjskich, Kościoły Birmy i Bangladeszu poprosiły papieża, aby nie wymieniał nazwy represjonowanej grupy. Wywołało to kontrowersje na całym globie.

Pochwała poświęcenia

Przemawiając w Pałacu Prezydenckim, papież pochwalił poświęcenie miejscowej ludności, niosącej pomoc muzułmanom z birmańskiego stanu Rakhine. Wskazał także na "humanitarny zapał" Bangladeszu, państwa, które zna konsekwencje wojen domowych i przewrotów. Powiedział także, iż w rozwiązaniu konfliktu niezbędna będzie uwaga społeczności międzynarodowej. - W minionych miesiącach duch ofiarności i solidarności, będący cechą charakterystyczną społeczeństwa Bangladeszu, dostrzeżono bardzo wyraźnie w jego humanitarnym zapale na rzecz tłumnie przybywających uchodźców ze stanu Rakhine, którym zapewniono tymczasowe schronienie i podstawowe potrzeby życiowe [...]. Trzeba, aby wspólnota międzynarodowa podjęła zdecydowane kroki w odniesieniu do tego poważnego kryzysu, nie tylko pracując na rzecz rozwiązania problemów politycznych, które doprowadziły do masowego przesiedlenia ludności, ale również zapewniając natychmiastową pomoc materialną dla Bangladeszu w jego wysiłkach zmierzających do skutecznego reagowania na pilne potrzeby humanitarne - powiedział Franciszek.

Tysiące wpadły w płacz

Głowa Kościoła podkreśliła także, czyimi śladami podąża, angażując się w dialog między skłóconymi nacjami. - Jestem tutaj, podążając śladami dwóch moich poprzedników, papieża Pawła VI i papieża Jana Pawła II, aby modlić się z moimi braćmi i siostrami katolikami oraz przekazać im orędzie miłości i wsparcia - wyznał. ZOBACZ TAKŻE: Krwawe rzeki w Bangladeszu. Mieszkańcy stolicy toną we krwi (video) Słowa papieża zostały niezwykle pozytywnie odebrane przez opinię publiczną i zebranych wiernych. Wielu z nich płakało ze wzruszenia. Starania papieża docenił oczywiście prezydent Bangladeszu, Abdul Hamid. W swoim wystąpieniu zaznaczył, jak wielką rolę w udzielaniu schronienia Rohingja, odegrał jego kraj. Wyraził także poszanowanie wobec działań papieża, który pracuje na rzecz pokoju w regionie. - Bliskość Waszej Świątobliwości z nimi, prośba o pomoc dla nich i zapewnienie im pełni praw przyznaje wspólnocie międzynarodowej obowiązek szybkiego i szczerego działania - powiedział Hamid. źródło: rmf24.pl
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News