TVP nigdy tego nie zapomni. 54 sekundy wystarczyły, by zniszczyć Rachonia

TVP nigdy tego nie zapomni. 54 sekundy wystarczyły, by zniszczyć Rachonia Źródło: screen VOD TVP

TVP kojarzone jest dziś przede wszystkim przez pryzmat przekazu bliskiego władzy. Nieczęsto zobaczymy w telewizji publicznej gości o odmiennych poglądach. A już tym bardziej takich jak Adrian Zandberg, jeden z liderów partii "Razem". Jego komentarz w sprawie "taśm prawdy" wprawił redaktora Michała Rachonia w osłupienie.

TVP nie jest medium, w którym Zandberg bywa szczególnie często. Jeśli już jednak przychodzi, to nie ma litości dla prowadzących. Przekonał się o tym Michał Rachoń, prowadzący w TVP program "Kwadrans polityczny". W niespełna minutę Zandberg wyraziście skomentował poglądy byłego prezesa banku BZ WBK.

Zandberg nokautuje argumentami w TVP

Adrian Zandberg wypowiadał się w programie o nadchodzących wyborach. Wskazywał, że Polaków nie interesują partyjne koalicje "kto z kim", a to, czy na ich "wieś będzie przyjeżdżał autobus". - Nie trzeba mnie przekonywać, że Polska przed 2015 rokiem nie działała. Mnie interesuje jedno. Wiem, że dokumenty, które się pojawiły, obóz władzy miał w rękach. Jakim cudem Jarosław Kaczyński zrobił go [Morawieckiego] premierem? - pytał retorycznie Adrian Zandberg.

Załatwianie dla "politycznego kolesia"

W odróżnieniu od prowadzącego punktował zarówno błędy za rządów PO i PSL, jak i dzisiejsze decyzje PiS. W tym przekonania niedoszłego premiera dotyczące Polaków. Najmocniej wkurzył go z nagrania nawiązanie przez Morawieckiego do stworzenia w banku specjalnej posady dla "politycznego kolesia", jak nazwał syna europosła Ryszarda Czarneckiego. Przypomnijmy, Morawiecki jako prezes BZ WBK zaoferował przez telefon posadę za nawet 100 tys. zł. - Jeżeli Morawiecki mówi, że weźmie sobie 100 tys. zł z banku i da politycznemu kolesiowi, napełniając mu poliki smacznym jedzeniem, to te 100 tys. zł to pieniądze klientów, którzy spłacają kredyty frankowe. Jak pan to ocenia - rzucił do Rachonia. Prowadzący płynnie zmieniał tematy, uznając, że prezes BZ WBK działał wówczas jako osoba prywatna. Adrian Zandberg wypunktował też inne aspekty polskiej polityki. W dalszej części programu przyznał, że odpowiedzialność za dzisiejsze podziały i myślenie o polityce jako "załatwiactwie" spoczywa zarówno na Platformie Obywatelskiej jak i Prawie i Sprawiedliwości.

Uderzył w PO i PiS

- PiS i PO ponoszą odpowiedzialność za trzy złe rzeczy. Za "zwijanie się państwa, traktowanie go jako karmnika dla zagonu kolesi oraz to, że są za dawaniem pieniędzy i ulg [podatkowych] międzynarodowym korporacjom - punktował Zandberg.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ Zapytany zaś o to, jak radni partii Razem zagłosowaliby w samorządach, kiedy ich głos będzie decydujący, np. o sprawie autobusu na wieś, odpowiedział następująco: - Nasi radni, posłowie będą podnosili ręce za pomysłami prospołecznymi i demokratycznymi. Razem jest otwarte by rozmawiać o wspólnych projektach, ale wspólnej odpowiedzialności za decyzje innych partii brać nie będzie - mówił.



ZOBACZ TAKŻE:
  1. Kosmiczna kompromitacja TVP! Czy oni wiedzą co bredzą?
  2. Absurdalna rozmowa Holeckiej i Kaczyńskiego w TVP. Widzowie w ciężkim szoku
  3. TVP upada na naszych oczach. Tak źle jeszcze nie było
  źródło: vod.tvp.pl Następny artykuł