TVP przekazało smutne informacje. Słynny polski sportowiec jest sparaliżowany

TVP przekazało smutne informacje. Słynny polski sportowiec jest sparaliżowany

TVP w lutym tego roku rozpoczęła emisję programu "Alarm!". Jest to cykl reportaży interwencyjnych, w których przedstawiane są prawdziwe, ludzkie tragedie. Stacja interesuje się nie tylko zwykłymi, szarymi ludźmi, ale również postaciami, o których jeszcze jakiś czas temu było głośno. W jednym z ostatnich odcinków przytoczona została historia znanego, polskiego kolarza.

TVP przypomniało wszystkim o Ryszardzie Szurkowskim, który przez wiele lat był prawdziwą dumą Polski. Mężczyzna był wybitnym kolarzem szosowym, który dwukrotnie zdobył tytuł wicemistrza olimpijskiego, a podczas mistrzostw świata aż czterokrotnie odbierał medal. Telewizja Polska w jednym ze swoich reportaży przedstawiła sylwetkę cenionego sportowca, a także pokazała, jak wygląda jego życie po ciężkim wypadku. Widok nie napawa optymizmem.

TVP ujawnia kulisy cierpienia znanego sportowca

Życie Ryszarda Szurkowskiego nieodwracalnie zmieniło się 10 czerwca, podczas wyścigu weteranów w Kolonii. To właśnie wtedy doszło do wypadku, który przekreślił jego szanse na dalsze wyczynowe uprawianie sportu. Mężczyzna doznał czterokończynowego porażenia, uszkodzenia rdzenia kręgowego, uszkodzenia czaski oraz szczęki. Ponadto jego nos uległ deformacji, a warga została wyrwana. Był to wyjątkowo tragiczny widok. Jak dziś wygląda życie sportowca? Okazuje się, że kolarz czuje się już coraz lepiej. Jego stałym elementem dnia jest rehabilitacja, która przynosi coraz lepsze rezultaty. O jego stanie zdrowia opowiada Iwona Szurkowska, żona kolarza. - Teraz jest już w nowym ośrodku, który jest filią centrum medycznego z Kamienia Pomorskiego. Będzie ćwiczyć bardziej intensywnie niż dotychczas, docelowo nawet do 280 minut dziennie, oczywiście z przerwami (...) Mąż jest bardzo zadowolony. Czuje się dobrze, aklimatyzuje się w nowym otoczeniu. Pozostanie w tym ośrodku na pewno do świąt Bożego Narodzenia - opowiada żona sportowca. Sam sportowiec również pozytywnie patrzy w przyszłość. - Powoli, powoli, ale coś pozytywnego się dzieje. Cały czas idziemy w tym kierunku. To powtarzają mi rehabilitanci - powiedział olimpijczyk.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Sport pomógł mu przetrwać najcięższe chwile

Kolarz opowiedział o tym, że cały ten trudny czas o wiele łatwiej było mu przejść z zawziętością, jakiej nauczył się podczas uprawiania sportu. Wysiłek fizyczny hartuje, pomaga stać się silną osobą. Dzięki pasji Ryszard Szurkowski się nie poddał, a z każdym dniem czuje się coraz lepiej. - Sport nauczył mnie, że nie wolno się poddać. Ta twardość, którą wynosi się ze sportu, potem człowiek wykuwa w życiu i w pracy - szczerze wyznał. Najgorszym czasem były chwile zaraz po wypadku. Mężczyzna przez 1,5 miesiąca nie widział swojej twarzy, w jego otoczeniu nie było żadnych luster. Wszystko przez fakt, jak bardzo ta była pokiereszowana. Nikt nie chciał martwić Szurkowskiego jej widokiem. - Pierwszy raz swoją twarz zobaczyłem po półtora miesiąca w windzie, bo tam było lustro - wspomina.



ZOBACZ TAKŻE:
  1. Opublikowano zdjęcia księżnej Diany po wypadku. Wstrząsający widok
  2. Byłe dziewczyny Kuby Wojewódzkiego. Nie uwierzycie, komu zawrócił w głowie
  3. W Polsce wystartuje obowiązkowy pobór do wojska? Tysiące dostaje dziwne SMS-y
  4. Irena Santor prosi wszystkich o wybaczenie. Jest kompletnie zdruzgotana
  5. Znaki zodiaku, które są rozchwytywane przez pracodawców. Z nimi warto robić interesy!
Następny artykuł