Król disco polo wracał autem z Sylwestra w TVP. Nagle stało się coś niespodziewanego

Król disco polo wracał autem z Sylwestra w TVP. Nagle stało się coś niespodziewanego

TVP w sylwestra pokazało, na co ich stać i dało wielkie show. Ludzie doskonale się bawili w skoczny rytm disco polo, a artyści rozgrzali publikę do czerwoności. Król tej muzyki, który tam wystąpił, miał tragiczny powrót po występie, przeżył ten koszmar, co inni.

TVP zawsze wspiera muzykę disco polo robiąc jakieś eventy. To jeden z najpopularniejszych gatunków muzycznych w naszym kraju. Od wielu lat przeżywa on swoisty renesans i nie ma Polaka, który by nie znał największych hitów tej muzyki. Chociaż wiele osób nie przyznaje się do tego, że słuchają disco polo, to liczba stacji radiowych i telewizyjnych serwujących tę muzykę potwierdza tylko jej popularność.

Wiele osób na sylwestrze TVP

Sylwester już za nami i mogliśmy tam zobaczyć wiele gwiazd przeróżnych gatunków muzycznych. W kraju były aż trzy wielkie koncerty organizowanych przez TVP w Zakopanem, TVN w Warszawie oraz Polsat w Chorzowie. Według informacji, jakie zebrało TVP, na ich Sylwestrze bawiło się ponad 90 tysięcy osób, a przed telewizorami zasiadło aż 8 milionów widzów. To naprawdę ogromna liczba. Na Sylwestrze Marzeń w Zakopanem nie zabrakło gwiazd wielkiego formatu. Mogliśmy posłuchać piosenek takich wykonawców jak Luis Fonsi, Sławomir, Maryla Rodowicz,  Zakopower, Margaret, Kombi, Krzysztof Cugowski, Michał Szpak oraz Boys. Każdy z nich zaśpiewał kilka hitów, przy których całe tłumy się bawiły.

Dramat gwiazdy disco polo

Po koncercie nastał czas, aby wrócić do domu, w końcu każdy musi kiedyś odpocząć, a gwiazdy naprawdę ciężko się napracowały. Król disco polo również nie został na dłużej w górach i chciał już wracać do siebie. Wraz ze swoim zespołem oraz jedną z dziewczyn z Top Girls wracał drogą, kiedy rozpoczął się jego koszmar.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ Marcin Miller jest liderem grupy Boys, która od lat zachwyca nas swoją muzyką. Dali fenomenalny występ na Sylwestrze Marzeń. Jego podróż powrotna była prawdziwą katastrofą, mało kto chciałby tak skończyć. Gwiazda znalazła się na "zakopiance", kiedy to spadły ogromne ilości śniegu i na drogach były gigantyczne korki. Cały zespół spędził w aucie około 13 godzin, próbując dostać się z Zakopanego do Krakowa. Mniej więcej tyle zajmuje dojazd z Warszawy do granicy z Włochami. Tyle godzin w aucie, w dodatku stojąc w miejscu jest tragiczne w skutkach dla naszego organizmu. Po tym czasie w końcu udało im się zjechać z trasy i znaleźli jakiś hotel, aby odpocząć przed dalszą podróżą. Wielu Polaków wracających z gór tą trasą miało taki powrót.



ZOBACZ TAKŻE:
  1. Polakom opadły szczeki. Oto ile lat Doda ma NAPRAWDĘ
  2. Ujawniono MOCNE zdjęcie męża Wellman. Co na to fani?!
  3. Wyciekły sensacyjne szczegóły Sylwestra z TVN! Wiadomo, co robiła wtedy największa gwiazda
  4. UJAWNIAMY SKANDAL! Były asystent Andruszkiewicza z Sejmu i człowiek PiS HAJLUJE
  5. 1,5 mln Polaków musi wymienić dowody osobiste! Inaczej duża groźba
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News