Dziennikarze wyrzuceni z wydarzenia! "Dla TVPiS nie ma tu miejsca"

Dziennikarze wyrzuceni z wydarzenia! "Dla TVPiS nie ma tu miejsca" Źródło: fot. wikimedia.org/Silar

TVP pod kolejnym ostrzałem oponentów "dobrej zmiany". gdański oddział telewizji publicznej chciał przeprowadzić wywiad z premierem Mateuszem Morawieckim na terenie Amber Expo, instytucji samorządu miasta. Zamiast wywiadu ekipę telewizji wyrzucono za drzwi, wyłączając wcześniej prąd.

TVP oddział w Gdańsku miała umówiony wywiad z premierem Mateuszem Morawieckim. Rozmowa i transmisja miały odbyć się na terenie Amber Expo, centrum biurowym należącym do samorządu Gdańska. Jak zaznacza telewizja, jest to miejsce publiczne, a więc nie powinno być barier do przeprowadzania rozmów z przedstawicielami władzy. Po kilku godzinach przygotowań pracownicy telewizji usłyszeli, że do wywiadu z szefem rządu nie dojdzie. Jak informuje serwis telewizji, zamiast tego ekipa została wyrzucona za drzwi przez ochronę. Szefostwo Amber Expo zwyczajnie wyłączyło realizatorom prąd.

"Nie ma miejsca dla TVPiS"

– Mieliśmy umówiony wywiad z premierem Morawieckim na terenie Amber Expo. Jest to instytucja miejska, a więc należąca do wszystkich gdańszczan. Miejsce, w którym mieliśmy przeprowadzić nagranie, jest miejscem publicznym – relacjonuje całej zajście dla tvp.info Joanna Strzemeczna-Rozen, dyrektor TVP3 Gdańsk. Wywiad z Morawieckim był nie tylko umówiony z kancelarią premiera. Telewizja uzgadniała kwestię też z zarządcą terenu. Przez kilka godzin ekipa telewizji publicznej szykowała pusty korytarz tak, by przypominał on w trakcie rozmowy z szefem rządu profesjonalne studio. – Ustawiliśmy już światło, wszystko było gotowe. Przyszedł Andrzej Bojanowski, dyrektor Amber Expo, i powiedział, że mamy się wynosić, bo dla, jak się wyraził, „TVPiS” nie ma tu miejsca – dodaje dyrektor gdańskiego oddziału telewizji. Zapytała następnie o powody wyrzucenia ekipy. Usłyszeć mieli jedynie "ja was wyrzucam", po czym na korytarzu odłączono prąd. Pracownicy telewizji byli w szoku.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Czy decydował o tym Paweł Adamowicz?

Amber Expo podlega samorządowi Gdańska, którym kieruje prezydent Paweł Adamowicz. Włodarz miasta miał nawet zjawić się w momencie sporu na linii AE - telewizja. Telewizja zdając sobie sprawę, że nie ma co szarpać się z ochroną, a kręcenie materiału bez prądu jest niemożliwe, zdemontowała tymczasowe studio z korytarza. – To kolejna instytucja miejska, która odmawia nam swojej przestrzeni, z której, jako gdańszczanie i jako media mamy prawo korzystać - zakończyła dyrektor Strzemeczna-Rozen.

TVP obrywa też we Wrocławiu

To niejedyne zgrzyty między regionalnymi oddziałami telewizji publicznej a politycznymi oponentami. Pod koniec sierpnia do prawdziwej awantury doszło we Wrocławiu. Podczas nagrania we Wrocławiu w Parku Klecińskim grupa czterech mężczyzn pod wpływem alkoholu zaatakowała ekipę dziennikarsko-realizatorską. Jedna osoba odniosła lekkie obrażenia, a operator skończył nagranie z rozbitym nosem.



ZOBACZ TAKŻE:
  1. To jest jakaś farsa! TVP uznane winnym przez KRRiT, kara…?
  2. Bezczelność PiS. Szef KRRiT i dziennikarka TVP na ich listach wyborczych
  3. Wyciekły kulisy wyboru Jacka Kurskiego na prezesa TVP! Ktoś bardzo mu pomógł
źródło: tvp.info.pl Następny artykuł