Wyznanie rozdzierające serca. Gwiazdor TVP musiał zostawić ukochane dziecko

Wyznanie rozdzierające serca. Gwiazdor TVP musiał zostawić ukochane dziecko Źródło: fot.youtube.com/grupaATM

TVP zrobiło z niego gwiazdę. Aktor Rafał Cieszyński, który znany jest ze swojej roli w serialu Ojciec Mateusz od lat zaangażowany jest wraz z żoną w działalność na rzecz jednego z domów dziecka. Okazuje się, że para aktorów zdecydowana była nawet na adopcję jednego z wychowanków sierocińca. Na drodze stanęło niestety prawo. Jak mówi żona gwiazdora telewizji publicznej, każde pożegnanie z dzieckiem było traumatyczne.

TVP zatrudnia Rafała Cieszyńskiego już od 2008 roku. Przez ten czas, mężczyzna wcielający się w rolę aspiranta Przemysława Gibalskiego zdążył zdobyć wielką sławę i rozpoznawalność. Przez lata mężczyzna zaangażowany był wraz z żoną w działalność charytatywną na rzecz Domu Aniołów Stróżów w Katowicach. Jak przyznała wybranka serialowej gwiazdy TVP, para bardzo chciała zaadoptować jedną z wychowanek ośrodka. Wstrząsające okoliczności sprawiły jednak, że do adopcji niestety nie doszło.

TVP. Gwiazda chciała adoptować dziecko

Dom Aniołów Stróżów w Katowicach jest miejscem, do którego trafiają dzieci z tak zwanych rodzin patologicznych. Wychowankowie ośrodka od wielu lat mogą liczyć na wsparcie Alżbety Lenskiej i Rafała Cieszyńskiego, którzy aktywnie starają się pomagać pokrzywdzonym niepełnoletnim. Swego czasu, małżeństwo planowało także adoptować jedną z dziewczynek, będącą pod opieką placówki. - Od kilkunastu lat wspieram Dom Aniołów Stróżów. Jak byliśmy tam z Rafałem 12 lat temu, była dziewięcioletnia dziewczynka, teraz jest już nastolatką dorosłą. Zawsze jak ją widzę co roku, w święta biegnie do mnie jak do mamy. Nie chce płakać, ale traktuję ją jak córkę - powiedziała Alżbeta Lenska.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Co stanęło na drodze szczęścia?

Pomimo tego, że para bardzo aktywnie próbowała na przestrzeni lat rozpocząć procedurę adopcyjną dziecka, to polskie prawo było dla nich nieugięte. Niestety, ale mnóstwo wychowanków placówki, często w teorii, nadal ma prawnych opiekunów, którzy wcale nie muszą chcieć zrzekania się swoich praw rodzicielskich. W tym przypadku mowa była o dokładnie takiej sytuacji. Rodzina dziewczyny nie zgodziła się, aby Cieszyński i jego żona stworzyli dom dla dziecka. Sama żona gwiazdora "Ojca Mateusza" nie traci jednak optymizmu i zapowiada, że nadal, pomimo wszystko, wspiera działalność - Rodzice się nimi nie zajmują albo są alkoholikami, albo mają inne sytuacje. Te dzieciaki potrzebują wsparcia. My dajemy im to wsparcie fizycznie, kolędując, spotykając się w święta. No i tyle ile możemy, uśmiechu i pozytywności - powiedziała w wywiadzie Lenska.



ZOBACZ TAKŻE:
  1. To już pewne! Popek rozpoczyna polityczną rewolucję
  2. Wojewódzki w głębokiej żałobie. Po tym, co się stało, ciężko mu żyć dalej
  3. Wałęsa w szpitalu! Musiał być pilnie operowany
  4. Znaki zodiaku, które mają najlepsze maniery. Potrafisz się dobrze zachować?
  5. Znaki zodiaku, które są największymi farciarzami! Jesteś wśród szczęściarzy?
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News