Zła passa TVP. Sąd po raz kolejny uznał, że na antenie telewizji publicznej jawnie okłamano widzów

Zła passa TVP. Sąd po raz kolejny uznał, że na antenie telewizji publicznej jawnie okłamano widzów Źródło: Screen TVP VOD

TVP ma coraz większe kłopoty. Telewizja Publiczna już od pewnego czasu wzbudza kontrowersje u widzów i internautów, jednak tym razem sąd miał rację. Stacja jawnie okłamała swoich widzów, a w dodatku naruszyła dobra osobiste polskiego polityka.

TVP już po raz kolejny została oskarżona o przedstawianie nieprawdy. Sąd był nieugięty i przyznał rację powodowi, a nie oskarżonemu. Polityk cieszy się z wygranej i jak sam zaznacza, wraz z żoną walczy z kłamstwem.

Pracownik TVP oskarżył polityka o prowadzenie strony mającej promować nienawiść

Krzysztof Brejza zdecydował się wytoczyć proces pracownikowi TVP, Cezaremu Gmyzowi. W programie "Minęła 20" nazwisko Brejzy pojawiło się w charakterze osoby, która ma prowadzić polityczny i satyryczny fanpage pt. "SokzBuraka". Jednocześnie został posądzony o nienawiść, a z tym polityk walczy od lat.

- Jedną z czołowych osób kierujących "SokiemzBuraka" jest Krzysztof Brejza, który ma duże doświadczenie w organizacji wydziału nienawiści - można było usłyszeć w programie TVP "Minęła 20".

Krzysztof Brejza nie wytrzymał takiej zniewagi i oskarżeń, i z pomocą żony, która jest mecenasem, wytoczył proces Cezaremu Gmyzowi. Jak informuje Dorota Brejza, przedmiotem postępowania była prawdziwość wypowiedzi pracownika TVP.

TVP musi przeprosić polityka Koalicji Obywatelskiej. Cezary Gmyz zapowiada odwołanie się od wyroku

- Cezary Gmyz był obecny, nie przedstawił żadnych dowodów, twierdził, że ma takie dowody, ale nie może zdradzić informatorów. Podnosił, że jego wypowiedź miała charakter oceny, a nie była wypowiedzią z dziedziny faktu, a w trybie wyborczym sąd może badać tylko fakty, nie bada się ocen - przekazała mediom mecenas Dorota Brejza.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Małżeństwo początkowo miało pozwać Cezarego Gmyza o naruszenie ochrony dóbr osobistych, ale zdecydowali się z tego zrezygnować, ponieważ pracownik TVP miał sporo czasu, by zorientować się, że sprawa trafi do sądu. Nie przejmował się tym jednak i prześmiewczo pisał "Oj będzie się działo, będzie zabawa".

Dzisiaj grzeje: 1. Nie żyje uwielbiany bohater "M jak Miłość". Fani są zrozpaczeni

2. Smutne informacje o mamie brutalnie zamordowanej 10-letniej Kristiny. Nie jest dobrze

Sąd przede wszystkim zakazał Cezaremu Gmyzowi rozpowszechniania kłamliwych informacji oraz nakazał opublikowanie w TVP Info sprostowania według ustalonej przez sąd formułki między godziną 20 a 21, w 24 godziny po uprawomocnieniu się orzeczenia, a także opublikowania sprostowania w formie postu na Twitterze. Postanowienie jest nieprawomocne, a stronom przysługuje zażalenie w ciągu 24 godzin do Sądu Apelacyjnego. Po procesie Cezary Gmyz zapowiedział, że jak najbardziej odwoła się od wyroku oraz przekonywał, że Krzysztof Brejza z Koalicji Obywatelskiej kłamał na sali sądowej.

Najlepsze newsy dnia:

  1. PRZERAŻAJĄCA prawda o emeryturach. Nie utrzymasz nawet mieszkania
  2. Karel Gott nie żyje. Na jaw wychodzą przerażające szczegóły
  3. Tomek poszedł na grzyby, nagle poczuł dziwny zapach. Okazało się, że natrafił na "palce diabła", a o jego znalezisku zrobiło się głośno w całym kraju
  4. Katarzyna Dowbor pokazała najnowsze zdjęcie swojej córki. Jej uroda powala
  5. Gwiazda hitowego show TVN błaga o pilną pomoc. Rodzinny koszmar, potrzebna jest pomoc i modlitwa

Źródło: TVN24

Następny artykuł