Transmisja w TVN poraża. Trwają zamieszki w Paryżu, tłumy na ulicach, gaz łzawiący i 165 zatrzymanych

Transmisja w TVN poraża. Trwają zamieszki w Paryżu, tłumy na ulicach, gaz łzawiący i 165 zatrzymanych Źródło: Screen shot z TVN24 (materiały prasowe)

TVN poinformował właśnie o dramatycznych scenach, które mają obecnie miejsce w Paryżu. Tysiące osób, które 1 maja postanowiły wziąć udział w zapowiadanych protestach, wpadło w szał, co zmusiło policjantów do użycia środków przymusu bezpośredniego. Zatrzymano setki osób, a niemal dziesięć razy więcej wylegitymowano.

TVN opublikował przerażającą transmisję z pochodów 1-majowych, które właśnie mają miejsce w Paryżu. Tysiące osób, które chcą, aby prezydent Emmanuel Macron opuścił swoje stanowisko, postanowiło wziąć udział w starciach z funkcjonariuszami. "Żółte kamizelki", a także "czarne bloki" stanowiły zagrożenie dla reszty obywateli, bowiem agresywni mężczyźni uczestniczący w marszu rzucali butelkami, a także wybijali w samochodach szyby. Widok jest przerażający. Jakby tornado przeszło ulicami Paryża.

TVN informuje o zamieszkach na terenie Paryża. Przerażający widok, ponad setka osób zatrzymana

Zaledwie do południa zatrzymano 165 osób, które uczestniczyły w przemarszu ulicami Paryża. Jak informuje agencja Reutera "żółte kamizelki" postanowiły wziąć udział w obchodach Święta Pracy oraz w manifestacji przeciwko polityce Emmanuela Macrona.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Agresywni demonstranci chcieli przejąć marsz i dostać się na jego czoło. W międzyczasie rzucali butelkami, którymi trafiali w głowę innych uczestników przemarszu. W tym momencie nie wiadomo ile osób ucierpiało. Wiadomo natomiast, że policja od rana miała dużo pracy, bowiem funkcjonariusze uczestniczyli w kontrolach niemal 10 tys. razy.

Aby powstrzymać agresywny tłum policja zmuszona była między innymi użyć gazu łzawiącego, a także innych form przymusu bezpośredniego, aby zapanować nad rozszalałym tłumem. Na tego typu reakcję służb zgodę wyraził sam prezydent, który apelował wcześniej, że jeśli zachowanie uczestników podlegać będzie pod paragraf i całkowicie wymknie się spod kontroli, funkcjonariusze śmiało mogą zastosować tego typu rozwiązania.

Ulice Paryża wyglądały tragicznie. Na nagraniach widzimy, jak mężczyźni w kominiarkach próbowali przewrócić auto stojące im na drodze. Ulice były mocno zadymione, co w tej sytuacji stanowiło ogromne zagrożenie, bowiem w takiej mgle nie sposób było zauważyć butelek, którymi rzucali wzburzeni demonstranci.

Ruchy "czarnych bloków", a także "żółtych kamizelek" to grupa agresywnych obywateli, którym nie podoba się sposób, w jaki krajem rządzi prezydent Macron. Chcą, aby ustąpił on ze swojego urzędu, bowiem decyzje gospodarcze, a także polityczne według nich zagrażają dobru Francji, a także nie sprzyjają zwykłym mieszkańcom kraju.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Nie żyje John Singleton. Słynny reżyser „Chłopaków z sąsiedztwa”
  2. Aleksandra Kwaśniewska zniknęła z mediów! W ten sposób nie uciszy plotek o CIĄŻY
  3. Koszmarna tragedia. Kultowa legenda polskiej muzyki nie żyje, przegrała z rakiem
  4. To już oficjalne! Rodzice dostaną nie tylko 500 plus. Dodatkowe kilkaset złotych na bardzo prostych warunkach
  5. Pilne informacje Polsatu! Płonie jedna z najsłynniejszych polskich restauracji
  6. Jest oficjalne oświadczenie prawników ws. inf o rozwodzie Kate i Williama

Źródło: TVN24

Następny artykuł
TVN
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News