Antoś nie żyje, Jaś do końca życia będzie kaleką. Materiał TVN doszczętnie wami wstrząśnie

Antoś nie żyje, Jaś do końca życia będzie kaleką. Materiał TVN doszczętnie wami wstrząśnie Źródło: TVN24

TVN 24 opublikował wstrząsający materiał o porodzie bliźniaków pani Aleksandry. Kobieta urodziła jedno martwe dziecko, drugie z kolei przeżyło poród z poważnym uszkodzeniem mózgu. Matka dowodzi, że medycy popełnili błędy przekonując ją przed porodem, że płody mają się dobrze. Śledczy analizujący sprawę nie dopatrzyli się przestępstwa. Sprawa będzie miała dalszy tok.

TVN 24 przypomniał sprawę, o której telewizja informowała już w grudniu 2016 roku. Poród pani Aleksandry, przebywającej na porodówce jednego z łódzkich szpitali, zakończył się istnym koszmarem.

Wstrząsający materiał TVN. Płód nie żył, a lekarz przekonywał ciężarną mamę, że urodzi zdrowe dziecko?

Kobieta urodziła jedno martwe dziecko. Drugie przyszło na świat z trwałym uszkodzeniem mózgu. Matka dowodzi, że całej sytuacji można było uniknąć.

- Wtedy wszystko wydawało się oczywiste. Mieliśmy wyniki sekcji zwłok Antosia, z których wynikało, że nie żył od dwóch do sześciu tygodni przed porodem - powiedziała w reportażu telewizji pani Aleksandra.

Jak zapewnia, w dniu porodu słyszała od położnych, że "serduszka dzieci pięknie biją". Dokumentacja wskazywała jednak co innego. Czytamy, że między bliźniakami doszło do tzw. zespołu przetoczenia krwi między płodami (TTTS).

Oznacza to, że kalectwo chłopca, który przeżył poród, było skutkiem "zatruwania go martwą tkanką" z organizmu Antosia.

Śledztwo w sprawie trwało dwa i pół roku. Czytamy, że śledczy zadecydowali o umorzeniu tej sprawy.

- Decyzja ta została podjęta z powodu niewykrycia popełnienia czynu zabronionego - przytacza stanowisko łódzkiej prokuratury TVN 24.

Prokuratorzy powołali się na analizę opinii biegłych. Zdaniem tych ostatnich "lekarz zajmująca się ciążą p. Aleksandry nie skierowała jej na badanie USG", które to wykazałoby jaki jest stan jej ciąży.

Ów niedopatrzenie lekarzy nie zostało jednak uznane za przestępstwo. Na bazie samej dokumentacji medycznej nie dało się ustalić dlaczego Antoś zmarł. Okazuje się, że nie żył już w chwili, gdy lekarze mówili, że ciąża rozwija się prawidłowo.

"Zdaniem biegłych obumarcie płodu miało charakter zdarzenia losowego, na którego wystąpienie nie miał wpływu sposób realizowanej opieki nad ciążą" - twierdzą biegli, cytowani przez TVN 24.

Prawne aspekty tej trudnej sprawy podwójnie bolą dziś mamę niepełnosprawnego Jasia. Mama chłopca nie może uwierzyć, że lekarze tak zmienili ocenę jej sytuacji.

- Dlaczego posiadam dokumentację z Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki, że pomiędzy moimi dziećmi doszło do zespołu TTTS? Jak to możliwe, że po czasie tak zmieniła się narracja lekarska? - dopytuje.

Sprawa będzie miała dalszy tok. Pani Aleksandra złożyła zażalenie na stanowisko prokuratury, która umorzyła śledztwo. Czytamy też, że o kolejną opinię biegłego wniósł z urzędu rzecznik praw pacjenta.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Nie żyje John Singleton. Słynny reżyser „Chłopaków z sąsiedztwa”
  2. Aleksandra Kwaśniewska zniknęła z mediów! W ten sposób nie uciszy plotek o CIĄŻY
  3. Koszmarna tragedia. Kultowa legenda polskiej muzyki nie żyje, przegrała z rakiem
  4. To już oficjalne! Rodzice dostaną nie tylko 500 plus. Dodatkowe kilkaset złotych na bardzo prostych warunkach
  5. Pilne informacje Polsatu! Płonie jedna z najsłynniejszych polskich restauracji
  6. Jest oficjalne oświadczenie prawników ws. inf o rozwodzie Kate i Williama

źródło: TVN24

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News