TVN przedstawił kilkanaście dni temu reportaż, który wstrząsnął całą Polską. W jego wyniku może dojść do poważnych zmian w instytucjach państwowych. Pojawiają się nawet informacje, że może dojść do zwolnień, o czym informują dziennikarze.

TVN zaprezentował swój materiał szerokiej publiczności, nie przewidział jednak, że jego konsekwencje będą miały aż tak wielki wymiar. Wygląda na to, że głosy oburzenia wśród społeczeństwa przekonały rządzących, że trzeba podjąć ważne kroki, by podobne sytuacje nigdy już nie miały miejsca. Dlatego też ma dojść do zwolnień w instytucjach państwowych, a dziennikarze dotarli do nazwiska pierwszej z osób zamieszanych w brak reakcji na dochodzące informacje.

Jak donoszą reporterzy radia RMF, pierwszym, który straci posadę, ma być Paweł Niemczuk, pracujący jako Główny Lekarz Weterynarii. Może to mieć powiązanie z wizytą przedstawicieli Komisji Europejskiej w naszym kraju.

Reportaż TVN wywołał skandal

W krótkim filmie dokumentalnym, jaki obejrzeć można było w Superwizjerze TVN, przedstawiona została sprawa uboju chorego bydła. Obraz tego procederu był bardzo daleki od legalnego. Krowy przechowywane były w katastrofalnych warunkach, do ubojni trafiały często zwierzęta poważnie chore, którym zdarzało się konać w męczarniach. Nie miało to nic wspólnego z zasadami, jakie zostały ogólnie przyjęte, a instytucje państwowe zostały oskarżone o brak reakcji.

Pomimo rzekomej wiedzy o niewłaściwym traktowaniu zwierząt, Główny Lekarz Weterynarii miał nie reagować na te wiadomości. Długo jednak nie musiał przejmować się tym problemem, dopiero materiał telewizyjny sprawił, że sytuacja uległa wielkiej zmianie.

Kogo czeka dymisja?

Wizyta wysłanników Komisji Europejskiej, która potwierdziła zły stan polskich ubojni, przyspieszyła tylko zmiany. Raport z inspekcji pojawić ma się dopiero za 10 dni, ale pierwsze doniesienia podają, że będzie on stawiał polską inspekcję weterynaryjną w katastrofalnym świetle. Właśnie dlatego już w najbliższym czasie ma dojść do zmian.

Pierwszym, który ma stracić pracę, jest Paweł Niemczuk, czyli Główny Lekarz Weterynarii. Niewykluczone, że w najbliższym czasie dojdzie do kolejnych dymisji, bowiem skala zaniedbań w Polsce jest ogromna. Wygląda na to, że sami autorzy reportażu TVN nie przewidywali, że ich materiał rozpocznie proces zmian, który sięgnie najwyższych szczebli.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Krystyna Pawłowicz nie lubi rozmów o swojej siostrze. Sekrety ich relacji zadziwiają

Inspektorzy unijni stwierdzili również, że wielką niewiadomą jest także to, co dzieje się z mięsem po opuszczeniu ubojni. Potwierdziły się tym samym wszystkie przypuszczenia, które mogli mieć widzowie po obejrzeniu reportażu. Wygląda na to, że mięso mogło trafić także poza granice kraju.

Paweł Niemczuk pracował na swoim stanowisku od 2016 roku. W inspekcji weterynaryjnej pracuje już 19 lat, a swoją działalność rozpoczął w Gdańsku. 30 grudnia 2016 roku premier Beata Szydło sprawiła, że Niemczuk zastąpił Włodzimierza Skorupskiego na stanowisku Głównego Lekarza Weterynarii.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Chylińska PRZERAŻAJĄCO chuda. Co się dzieje? Powiedziała prawdę!
  2. Emeryci dostaną zawału. Oto kim jest mąż najbardziej ZNIENAWIDZONEJ gwiazdy TVN
  3. Znaleziono teczkę współpracownika Kaczyńskiego. Już wiadomo, kto działał na rzecz służb PRL
  4. Panika w Warszawie. Morawiecki wprowadził drugi stopień alarmowy, ewakuowano metro
  5. To ona zastąpi Basię Kurdej-Szatan w roli. Fani wściekli
  6. HGA Media – duży sukces firmy, szansa na karierę dla młodych

Esmeralda z najsłynniejszej telenoweli TVN ma już 50 lat. Jej nowe zdjęcia wbiją Was w ziemię

źródło: Wprost