TVN musiał pogodzić się ze stratą jednego ze swoich najlepszych dziennikarzy. Prowadzący „Faktów” odszedł z tego świata po wielkiej walce z nowotworem. Pomimo, że jego stan był bardzo ciężki, to do ostatnich chwil pojawiał się na wizji i prezentował telewidzom najważniejsze informacje z kraju i ze świata.

TVN przez długi czas nie mógł wyjść z żałoby po śmierci jednej ze swoich czołowych osobistości. Widzowie przez kilka lat mogli obserwować, jak dziennikarz dosłownie niknął w oczach ze względu na śmiertelną chorobę.

Jednak póki tylko miał jakiekolwiek siły, to nie uciekał od pojawiania się na wizji. Do samego końca pozostawał oddany temu, co uważał za najważniejsze w swoim życiu.

Śmierć dziennikarza TVN wstrząsnęła całym krajem

Dokładnie czternaście lat minęło od śmierci Marcina Pawłowskiego. Dziennikarz, który był najbardziej znany jako prezenter „Faktów”, zmarł 20 listopada 2004 roku po przegranej walce z nowotworem złośliwym. O rocznicy jego śmierci przypomniała inna czołowa postać żółto-niebieskiej stacji Konrad Piasecki.

– Pamiętam pierwsze spotkanie z Marcinem. Newsroom radia Kolor. 1992 rok. On kipiący energią, uśmiechem, humorem. I spotkanie ostatnie. Minęliśmy się w sejmie. Nie poznałem go. Dopiero jak powiedział „Cześć” to się zorientowałem że to On. 14 lat… Byłby dziś ważną postacią mediów – napisał na swoim twitterowym koncie.

Marcin Pawłowski był bezsprzecznie jednym z najbardziej utalentowanych dziennikarzy naszych czasów. Pomimo bardzo młodego wieku szybko wspiął się po kolejnych szczeblach kariery. Relacjonował tak ważne wydarzenia jak pielgrzymka papieża Jana Pawła II do Polski czy zamachy terrorystyczne na World Trade Center.

W 2002 roku zdiagnozowano u niego złośliwy nowotwór narządów miękkich. Jego leczenie pochłonęło wiele środków, a w finansowaniu walki o przeżycie miał mu pomagać sam Mariusz Walter. We wrześniu 2004 roku na chwilę powrócił do prowadzenia „Faktów”.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Polacy weszli do opuszczonego rosyjskiego budynku w Warszawie. Nareszcie wiadomo, co skrywa

To właśnie podczas swojego powrotu po dłuższej przerwie skierował do telewidzów jedne z najbardziej poruszających i najszczerszych słów, jakie kiedykolwiek wypowiedziano na antenie.

– Winien jestem państwu słowo wyjaśnienia. Widzimy się po raz pierwszy po półrocznej przewie, trudno też nie zauważyć, że nieco się zmieniłem. To prawda, jestem chory, a ważną częścią walki z moją chorobą jest dla mnie praca, dlatego postanowiłem do niej wrócić. Rozumieją to moi lekarze, szefowie, koleżanki, koledzy. Mam nadzieję, że zrozumiecie także państwo – powiedział w jednym ze swoich ostatnich programów.

Marcin Pawłowski zmarł 20 listopada 2004 roku. Jego grób można znaleźć na warszawskich Powązkach. Każdorazowo w rocznicę jego śmierci „Fakty” kończone są wspomnieniem zmarłego dziennikarza.

ZOBACZ TAKŻE

  1. Gwiazda Przyjaciółek w szpitalu! Wstrząsające zdjęcie obiegło internet 
  2. Kaczyńscy chcą, żeby było o tym cicho! Rusza proces b. męża Marty, będzie skandal 
  3. Katarzyna Dowbor miała wypadek! Kolejne nieszczęście gwiazdy Polsatu 
  4. Znaki zodiaku, które mają największy problem z ODCHUDZANIEM. Co powinny zrobić?

Katarzyna Dowbor i jej prywatne piekło. Najcięższe dla niej chwile

Zobacz również