TVN: Nie miała szans przeżyć. A jednak, żyje

TVN: Nie miała szans przeżyć. A jednak, żyje

TVN przekazał radosne informacje prosto ze stolicy województwa zachodniopomorskiego. Dziecko, które nie miało najmniejszych szans przeżyć, dostało zielone światło od losu. Lekarze długo walczyli o zdrowie maluszka.

TVN poinformował o tym, że lekarze ze szpitala w Szczecinie uratowali życie dziecka, które od narodzin nie miało szans na normalny rozwój i bycie przy mamie. Teraz, gdy kryzys został już zażegnany, można było nagłośnić o całej sprawie w mediach.

TVN: miała tylko 27 centymetrów i ważyła 450 gramów

Dziewczynka, która została nazwana uroczym imieniem Lilianna, przyszła niespodziewanie na świat 13 lutego bieżącego roku, w zaledwie 22. tygodniu ciąży. Urodziła się w Gryfinie, a lekarze rozłożyli ręce, gdyż nie mieli wystarczająco dobrego sprzętu do ratowania maleńkiego życia. Dziecko przyszło na świat "poza granicami możliwości przeżycia".

Mierząca 27 centymetrów i ważąca zaledwie 450 gramów Lilianna została pilnie przetransportowana do szpitala "Zdroje" na Oddział Patologii i Intensywnej Terapii Noworodka w Szczecinie. Tam trafiła w ręce specjalistów, którzy walczyli o jej każdy dzień na ziemi. Mama córki nie traciła nadziei nawet wtedy, gdy jeden z lekarzy powiedział jej wprost, że takie dzieci najczęściej w 4. dobie życia umierają.

- Przyjeżdżałam tu codziennie autobusem. Chyba cały autobus słyszał mnie, jak płakałam, codziennie. Wypłakiwałam się przed i po, żeby tutaj przychodzić uśmiechnięta - opowiadała pani Magdalena dziennikarzom. Tak wyglądał jej każdy dzień, aż do ustabilizowania stanu jej dziecka.

Cuda się zdarzają. Po 16 tygodniach w szpitalu, Lilianna mogła poznać resztę swojej rodziny

Za każdym razem, gdy widziała maleństwo, czuła strach. Dopiero po 3. miesiącach w specjalnym inkubatorze pozwolono jej dotknąć córkę, a nawet wziąć na ręce. Z tą chwilą upewniła się już, że od teraz będzie dobrze. 16 tygodni trwał bój o szczęśliwe doprowadzenie sprawy do rozwiązania.

Po długim pobycie w szpitalu i osiągnięciu wagi aż 3 kilogramów, Lilianna będzie mogła wrócić do Gryfina, do rodzinnego domu, do taty, babci i swojego starszego brata, Dominika.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Zwołano dziś z tej okazji specjalną konferencję, gdzie zarząd szpitala pożegnał swoją pacjentkę. Otrzymała dyplom i statuetkę, by nigdy nie zapomniała, kto uratował jej życie.

- Staramy się robić wszystko, aby zapewnić naszym pacjentom najlepszych fachowców oraz doskonały sprzęt właśnie po to, żeby takie cuda się zdarzały. Mówię o cudzie, dlatego, że faktycznie dzieci urodzone przed 23. tygodniem życia tak naprawdę mają zerowe szanse na to, że wrócą do nas w pełni zdrowe. Udaje się to rzadko. Cieszę się, że nam się to udało - mówił na konferencji Łukasz Tyszler, dyrektor Szpitala "Zdroje".

Widzowie TVN oraz bliscy dziecka mają ogromne powody do radości. Tak szczęśliwe zakończenia nie zdarzają się często.

  1. Emerytura Henryki Krzywonos jest GIGANTYCZNA! Legenda Solidarności opływa w bogactwo. Zdębiejecie na widok tych kwot!
  2. Małgorzata Kożuchowska pokazała partnera. Fani OSŁUPIELI wiedząc kim jest
  3. Z ostatniej chwili: Polsat informuje o tragedii rodzinnej na zachodzie Polski. Chłopiec nie żyje, matka i braciszek w szpitalu
  4. Zastygliśmy, gdy zobaczyliśmy jak teraz wygląda żona Wiśniewskiego, Mandaryna. Ale jej 16-letnia córka deklasuje nawet Roksanę Węgiel
  5. Po 9 latach Rosjanie wskazali winnego katastrofy smoleńskiej
  6. Boczek z Kiepskich pokazał się z córką. Dziewczyna niesamowicie go przypomina

Źródło: TVN24

Następny artykuł
0 Skomentuj

Który Mikołaj Krawczyk cię urzekł?

Komentarze 0

Ocena artykułu