O przesłuchaniu Donald Tuska przed polskim sądem mówiło się już od dłuższego czasu. Dopiero dzisiaj podjęto jednak ostateczną decyzję w tej sprawie.

Przewodniczący Rady Europejskiej stanie przed sądem w charakterze świadka w sprawie Tomasz Arabskiego. Wraz z innymi urzędnikami Kancelarii Premiera jest on oskarżony w trybie prywatnym przez członków rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej o niedopełnienie swoich obowiązków.

Choć Tusk w sprawie będzie świadkiem, to dla premiera sytuacja ta oznacza prawdziwe kłopoty. Kolejne przesłuchania niszczą bowiem wizerunek Tuska i przeszkadzają mu w pracy.

O wniosku o przesłuchanie Donald Tuska w sprawie mówiło się już od zeszłego tygodnia. Wtedy to prokuratura odpowiedziała pozytywnie na wniosek ze strony oskarżycieli. Teraz przychylił się do niego również sąd okręgowy w Warszawie.

Rozumiejąc intencje oskarżenia, które stoi na stanowisku, że z racji pełnionej wówczas funkcji świadek może posiadać wiedzę odnośnie do zdarzeń będących przedmiotem niniejszego postępowania, tego świadka oczywiście przesłuchamy. Natomiast chcielibyśmy to uczynić na koniec postępowania, po przesłuchaniu innych świadków – oświadczył podczas dzisiejszej rozprawy sędzie Hubert Gąsior.

Były premier ma być jednak przesłuchany przez sąd dopiero na koniec postępowania, by uniknąć sytuacji, w której w międzyczasie pojawią się w sprawie nowe okoliczności, uzasadniające jego ponowne wezwanie. Data przesłuchania nie jest, więc jeszcze znana.

źródło: wiadomosci.onet.p

Ile aut ma Beata Kempa? Kto by pomyślał! Prześwietlamy sekrety majątkowe polityków

Zobacz również