Kilka godzin temu doszło w Turcji do zamachu terrorystycznego w wyniku którego zginęło 38 Turków, a około 200 jest rannych. Turecki rząd twierdzi, że wie, kto odpowiada za zamach. I wcale nie chodzi o ISIS.

Do zamachu doszło po meczu tureckiej ekstraklasy. Przed stadionem Beskistasu Stambuł nagle wybuchła bomba. Zdaniem służb, terroryści użyli do tego celu samochodu-pułapki, w którym umieszczono ładunki wybuchowe. Drugi wybuch miał miejsce 45 sekund po pierwszym. Zamachowiec samobójca wbiegł w grupę policjantów i odpalił przymocowane do wojego ciała bomby.

Cel terrorystów nie był przypadkowy – chodziło o policjantów chroniących spotkanie. I faktycznie, udało im się. Aż 27 spośród 29 ofiar było członkami tureckiej policji. Poza tym zginęli i ranieni zostali jednak również cywile.

Do zamachu nie przyznała się do tej pory żadna organizacja terrorystyczna. Zdaniem Tureckiego rządu, odpowiedzialni za tragedie są Kurdowie, a konkretniej – Partia Pracujących Kurdystanu, która przez Unię Europejską została wpisana na listę organizacji terrorystycznych.

źródło: bbc

...

Zobacz również