Brytyjska artystka Alison Jackson publikuje kontrowersyjne fotografie z udziałem sobowtórów polityków. Jej prace wystawiano między innymi w londyńskiej Tate Modern, Centrum Pompidou w Paryżu i w Museum of Modern Art w San Francisco Na jej celowniku znalazł się Donald Trump, w którego uderzyła tak mocno, że jej prawnicy ostrzegli ją, iż tym razem musi liczyć się z zemstą prezydenta USA. Ten zaś pozywa na grube miliony… 

– Pierwszy dzień w Białym Domu. Przecież nikt nie respektuje praw kobiet tak bardzo jak Donald Trump – napisała Jackson publikując fotografię, na której widać Trumpa i rozkładającą przed nim nogi Miss Meksyku.

Media natychmiast obiegła informacja, że tym razem Jackson najprawdopodobniej będzie musiała stawić czoła prezydentowi USA na drodze prawnej. Fotografie rozwścieczyły Trumpa, który nie zamierza zostawić sprawy i chce zemścić się na kontrowersyjnej artystce. Miliarder może pozwolić sobie na najlepszych prawników i wysokie pozwy. Prawnicy Jackson ostrzegali ją, że starcie z Trumpem na drodze sądowej może ją zniszczyć, aczkolwiek ona postawiła na swoim.

 – Nie uważam, że wolność artystyczna powinna być cenzurowana. Skandalem byłoby zaprzestanie przez artystów swoich poszukiwań i realizacji tylko dlatego, że mogą się nie spodobać na przykład prezydentowi Stanów Zjednoczonych – powiedziała dla „The Independent”.

Czy artystka na pewno wie na co się pisze? Ostatnio Trump pozwał brytyjski dziennik „Daily Mail” na 150 milionów dolarów za to, że zasugerowali, iż jego żona Melania Trump mogła być prostytutką.

...

Zobacz również