Tragiczny wypadek na K2! Polak już nie wejdzie na szczyt

Tragiczny wypadek na K2! Polak już nie wejdzie na szczyt

Tragedia dotknęła polskiej drużyny himalaistów próbujących zdobyć po raz pierwszy zimą wierzchołek K2. Sytuacja jest bardzo trudna i może zaważyć na dalszej wyprawie. Być może będzie trzeba ją natychmiastowo zakończyć.

Podczas próby podejścia do pierwszego obozu (obóz C1 na wysokości 5900 m n.p.m.) na polskich himalaistów zaczęły staczać się kamienie. Jeden z nich uderzył w przedramię Rafała Fronię. Polak poważnie ucierpiał w wyniku tego zdarzenia. Ma złamane przedramię. Został opatrzony i czeka na przewiezienie helikopterem do szpitala w Skardu. ZOBACZ TAKŻE: Wyprawa na K2 Bieleckiego zagrożona! Urubko opublikował wstrząsający wpis

Polacy pod K2 mają coraz więcej problemów

To kolejny wypadek podczas wchodzenia na górę. Wcześniej kamienie poleciały w stronę Adama Bieleckiego. Tym razem skończyło się dużo poważniej. Fronia zakończył swoją przygodę z próbą wejścia na K2. Jak informuje strona Polski Himalaizm Zimowy 2016-2020 im. Artura Hajzera na Facebooku, Rafał Fronia po rozpoczęciu leczenia w Pakistanie powróci do kraju. ZOBACZ TAKŻE: Wstrząsające zdjęcie Bieleckiego po wypadku na K2 Przed polską Zimową Wyprawą Narodową na K2 piętrzą się coraz to nowe problemy. Na miejscu nadal nie ma idealnych warunków do ataku szczytowego. Z drużyny musiał z powodów osobistych odejść Jarosław Botor, himalaista i ratownik medyczny. W ostatnich dniach miał miejsce podobny niebezpieczny wypadek. Ciężki kamień spadł na Adama Bieleckiego. Himalaista miał mięcej szczęścia, chociaż wyglądało to bardzo groźnie. Skończyło się na złamanym nosie i sześciu szwach. Mężczyzna dalej zamierza zdobywać K2. Nie wiadomo jednak, czy pozwoli mu na to jego zdrowie oraz warunki na miejscu. K2 fot. facebook/Polski Himalaizm Zimowy 2016-2020 im. Artura Hajzera Następny artykuł
0 Skomentuj

Komentarze 0

Ocena artykułu