Dopiero teraz Revol ujawnia drastyczne szczegóły dramatu Mackiewicza. Porażające, tylko dla ludzi o nerwach ze stali

Dopiero teraz Revol ujawnia drastyczne szczegóły dramatu Mackiewicza. Porażające, tylko dla ludzi o nerwach ze stali Źródło: facebook.com/Tomasz Mackiewicz

Tomasz Mackiewicz do ostatniej chwili walczył i dawał z siebie wszystko, by zejść z Nanga Parbat do obozu, w którym odpocznie i zostanie udzielona mu pomoc. Towarzyszyła mu Elizabeth Revol. Francuzka ujawnia drastyczne szczegóły walki o przetrwanie.

Tomasz Mackiewicz miał w sobie wolę walki, jednak warunki, w których znalazł się po wejściu na szczyt, mocno mu to uniemożliwiały. Elizabeth Revol wspomina jego ostatnie chwile oraz ostatnie słowa, które do niej wypowiedział.

Tomasz Mackiewicz już nie dawał rady, próbował walczyć przy wsparciu Francuzki

Elizabeth Revol w książce "Przeżyć. Moja tragedia na Nanga Parbat" opisała ostatnie chwile Tomasza Mackiewicza, kiedy jeszcze widziała go żywego. Ich wyprawa na sam szczyt zakończyła się tragicznie. Francuzka cudem przetrwała, jednak pomoc nie dotarła do Tomasza Mackiewicza. Według niektórych źródeł ostatecznie zdobyli szczyt 25 stycznia 2018 roku, lecz przy schodzeniu oboje zmagali się z odmrożeniami, osłabieniem, a himalaista ze ślepotą śnieżną. Miał też ogromne braki tlenu.

Elizabeth Revol chciała wspierać Tomasza Mackiewicza nie tylko psychicznie, ale również fizycznie. Starała się rozcierać jego kończyny, aby krew szybciej krążyła i podnosiła ciepłotę ciała. Zachęcała do ruchu, przypominała o jego rodzinie, motywowała do walki. Kiedy schodzą Tomasz Mackiewicz nawet nie czuje, że nie ma komina na twarzy. Nos mu sinieje, dusi się, jego stan się pogarsza. Elizabeth Revol podejrzewa obrzęk mózgu, podaje mu leki. W tamtej chwili nie mieli możliwości zejścia jeszcze niżej, nie mieli też tlenu, aby poprawić stan Tomasza.

Elizabeth Revol wspomina ostatnie chwile walki o jego życie

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Tomasz Mackiewicz nie rejestruje tego, co mówi do niego towarzyszka. Wydaje się być myślami gdzie indziej. W końcu zostawia go na półce skalnej, zabezpiecza i idzie szukać drogi do obozu, którą Tomasz Mackiewicz zdoła pokonać w tym stanie. Próbują nadal schodzić.

- Tomek walczy. Jego wyczerpany, udręczony wysokością i mrozem organizm z minuty na minutę traci resztki sił. Gdy otwiera usta, zamarza mu język. Kiedy próbuje oddychać, lodowate powietrze pali jego płuca i gardło - relacjonuje Elizabeth Revol w książce.

Dzisiaj grzeje: 1. Doszło do potężnego trzęsienia ziemi. Odczuło je 5 państw, opłakane skutki widać na nagraniach
2. Media obiegła nagła smutna wiadomość. Nie żyje Ryszard Żółtaniecki

Tomasz Mackiewicz ma nos biały od śniegu, z ust leci mu krew, dłonie są zmarznięte tak, że nie może zgiąć palców. Elizabeth Revol wysłała wiadomości do obozu bazowego, błagając o pomoc dla swojego towarzysza. Kazali jej schodzić, ratować siebie i nie zatrzymywać się. Polecili zabezpieczyć Mackiewicza oraz zapamiętać miejsce jego pobytu. Nie chciała go zostawić, jednak musiała, jeśli chciała przetrwać. Bała się, że helikopter nie da rady dolecieć na miejsce. Nadal próbowali schodzić. Elizabeth Revol wzięła na siebie cały jego ciężar, asekuruje go przy każdym kroku. W pewnym momencie Tomasz Mackiewicz usiadł i oparł głowę na ramieniu.

- Éli, już nie mogę, muszę się zatrzymać. Muszę odpocząć - to były jego ostatnie słowa.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Ujawnili jak powstaje jedzenie w KFC. Jest afera, nagranie ściska za żołądek
  2. Już za trzy dni kierowcy zapłacą nową, specjalną opłatę. Nałożona została tylko na właścicieli konkretnych aut
  3. Małżeństwo rozpakowało ślubny prezent dopiero po 9 latach. Otworzyli pudełko i oniemieli, żyli w ogromnym błędzie
  4. Gwiazda Polsatu spowodowała straszny wypadek samochodowy, auto totalnie zniszczone. Sytuacja była bardzo poważna, teraz ostrzega innych
  5. Wszyscy popełniają karygodny błąd podczas gotowania makaronu. Niszczą smak dań, absolutnie nie wolno tak postępować

Źródło: Wirtualna Polska

Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News