Został oskarżony o zbrodnię, za którą Komenda siedział w więzieniu. "Mam dobrego adwokata"

Został oskarżony o zbrodnię, za którą Komenda siedział w więzieniu. "Mam dobrego adwokata" Źródło: screen youtube.com/Superwizjer TVN

Tomasz Komenda cieszy się w końcu zasłużoną wolnością. Jednak poszukiwania winnego zbrodni w Miłoszycach dalej trwają. Czy sąd tym razem wskaże winnego?

Tomasz Komenda został w 2004 roku niesłusznie skazany za gwałt i zabójstwo 15-latki. W 2018 roku został finalnie uniewinniony i zwolniony z więzienia. Jednak uniewinnienie Komendy oznaczało, że wciąż nie jest skazany winny gwałtu i śmierci nastolatki. Głośna sprawa bestialskiego morderstwa wróciła na wokandę - oskarżonych jest dwóch mężczyzn: Norbert Basiura i Ireneusz M.

Tomasz Komenda spędził za niego lata w więzieniu

Jeden z oskarżonych - Norbert Basiura był ochroniarzem w klubie, w którym bawiła się zamordowana nastolatka. Sam oskarżony jest szczerze zaskoczony, że sytuacja obróciła się przeciwko niemu. Basiura pomagał w trakcie śledztwa, a teraz sam zasiada na ławie oskarżonych.

- Mam dobrego adwokata, nie będę unikał spraw sądowych. Jestem osobą niewinną i zamierzam całą tę sytuację wytłumaczyć w sądzie. Będę składał wyjaśnienia. Jestem zdania, że prawda się obroni - mówi Basiura w obszernym wywiadzie dla Onetu.

Na wiele zadanych pytań, Basiura nie odpowiada w ogóle. Jak sam twierdzi - nie może udzielić informacji na ten temat, dla dobra sprawy. Prawdopodobnie zostało to wcześniej uzgodnione z adwokatem oskarżonego. Podejrzany spędził aż cztery miesiące w areszcie. Dziennikarz zapytał Norberta Basiurę o to, czy nie czuje się jak drugi Tomasz Komenda.

- Nie. Czuję się niewinny, ale nie chcę się porównywać do Tomka - odpowiedział oskarżony.

Z wywiadu wynika, że Basiura jest praktycznie pewny swojej niewinności. Sam podkreśla, że jest pracującym człowiekiem, mającym rodzinę, który nie ma makabrycznej zbrodni na sumieniu.

Drugi oskarżony - Ireneusz M.

Oprócz Norberta Basiura, jako winny wskazywany jest Ireneusz M. - mężczyzna był już skazywany za przestępstwa seksualne w okolicach miejscowości, gdzie doszło do zbrodni. Prokuratura twierdzi, że ma stuprocentowe dowody, że drugi oskarżony jest jednym z winnych przestępstwa. Ireneusz M. do zbrodni się nie przyznaje.

Dla przypomnienia - z analiz śledczych wynika, że zgwałcona i zamordowana Małgosia była skatowana przez więcej niż jednego oprawcę. Drugi oskarżony twierdzi również, że zarzut za morderstwo jest bezpodstawny, bo dziewczyna sama zamarzła. Mimo bycia karanym za przestępstwa seksualne zarzeka się, że nikogo, nigdy nie zgwałcił.

Śledczy mówią również o tym, że do zbrodni dopuścił się, aż trzy osoby. Wciąż jednak brakuje ostatniego podejrzanego.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Wielka tragedia w życiu gwiazdy TVN! Jej półtoraroczny syn walczył z PRZERAŻAJĄCYM rakiem mózgu! Lekarze nie dawali mu żadnych szans na przeżycie
  2. Meghan Markle URODZIŁA! Znamy PŁEĆ dziecka!
  3. Położna pokazała, jak naprawdę wygląda pełne rozwarcie w czasie porodu. To jest straszne
  4. Tragiczne informacje dla fanów "Barw Szczęścia". Bohater brutalnie zamordowany
  5. Porażające informacje o porodzie Meghan Markle. Lekarze musieli podjąć trudną decyzję
  6. Nie żyje jeden z najsłynniejszych polskich aktorów. Pokochaliśmy go za kultowe filmy i serial na TVP, smutne informacje

Źródło: onet

 

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News