Tego nie było w historii Polski. Szydło przez własną partię została...

Tego nie było w historii Polski. Szydło przez własną partię została...

Jesteśmy już po dwóch latach rządów Prawa i Sprawiedliwości. Z tej okazji najnowsze wydanie Kroniki Sejmowej, czyli dwutygodnika dokumentującego pracę Sejmu, jest wydaniem specjalnym. Periodyk liczący zwykle 40 stron ma ich aż 150 i zawiera wszystkie najważniejsze wydarzenia z pracy Sejmu z ostatnich dwóch lat. Beata Szydło może jednak narzekać.

Okazuje się, że w specjalnym wydaniu dwutygodnika pełno jest treści dotyczących Prawo i Sprawiedliwość i wychwalających partię. Najnowsze wydanie publikowanego od grudnia 1990 roku dwutygodnika nosi tytuł "Dwa lata reform. Półmetek VIII kadencji". Nie brak w nim nawet zdjęć i opisów dotyczących opozycji. Wściekła może za to być premier Beata Szydło, która została bezczelnie wygumkowana przez kolegów z PiS. Okazuje się, że na żadnym ze zdjęć, od których w 150-stronnicowej Kronice aż się roi, nie ma ani jednego, które przedstawiałoby premier Beatę Szydło. Nawet przy opisie exposé Szydło nie zamieszczono jej zdjęcia, a fotografię... Jarosława Kaczyńskiego.

O premier jakby bez premier

Nazwisko Beaty Szydło pojawia się w Kronice Sejmowej około 10 razy, jednak warto podkreślić, że w żadnym z nich nie są to miejsca eksponowane. Nawet Ryszard Petru dorobił się dwóch fotografii portretowych i wzmianek o wiele hojniejszych niż tych dotyczących premier. Odpowiedź na to ma jednak dyrektor Centrum Informacyjnego Sejmu, Andrzej Grzegrzółka. Jak podaje, wydanie specjalne Kroniki Sejmowej dotyczy tego, co działo się w Sejmie przez ostatnie dwa lata, a nie tego, co zrobił rząd. Dlatego też Szydło jest w niej prezentowana na uboczu. - Wydanie specjalne Kroniki Sejmowej to kompleksowa, szeroka publikacja dokumentująca i podsumowująca prace Izby w ostatnich dwóch latach. Aktywność i zaangażowanie posłów jest prezentowane w bardzo wielu aspektach, w zdecydowanej większości, co zrozumiałe, dotyczących Sejmu. Wydawnictwo ma charakter związany z Izbą sensu stricto i tak należy rozpatrywać zawartość tego numeru - tłumaczy Grzegrzółka.

Opozycja nie ma złudzeń

Politycy partii opozycyjnych nie dają temu wiary. Ich zdaniem, takie usuwanie Beaty Szydło z Kroniki Sejmowej to po prostu próba wymazania jej z polityki PiS. Opozycjoniści przekonują, że oznacza to w efekcie, iż w nadchodzącej rekonstrukcji rządu możemy się spodziewać dymisji premier. źródło: rp.pl
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News