Śmiertelny wypadek w Tatrach. Znaleziono ciało turysty, okropna tragedia

Śmiertelny wypadek w Tatrach. Znaleziono ciało turysty, okropna tragedia Źródło: facebook.com/1909.topr

Tatry po raz kolejny pokazały, że nie warto z nimi zadzierać. Mimo, że piękne, to śmiertelnie niebezpieczne. Skuszony urokami i wyróżniający się ignorancją przepisów turysta poniósł śmierć w polskich górach.

Tatry pochłonęły kolejne życie. Wielu turystów odznacza się butnością, ignorancją i odwagą - to, że nadeszła wiosna, a już za miesiąc czeka nas lato nie oznacza, że Tatry są gotowe do zwiedzania. Stanowią zagrożenie o każdej porze roku, a wiosną przy zmiennej aurze i oblodzeniach szczególnie.

Tatry pozbawiły życia kolejną osobę

W niedzielę w nocy, ratownik z terenów Hali Gąsienicowej na czarnym horyzoncie zobaczył światło. Nie poruszało się, ani nie migało, jak robi się to zazwyczaj przy szukaniu pomocy i nadawaniu sygnału SOS. Zlokalizował je w rejonie Świnicy i natychmiast powiadomił TOPR. W poniedziałek rano na miejsce wskazane przez ratownika poleciał śmigłowiec wraz z wyszkolonymi osobami do pomocy w górach.

Pod północną ścianą Świnicy zauważono zwłoki, a także wyraźne ślady wskazujące na to, że turysta w poprzek chciał zdobyć szczyt. W pewnym miejscu poślizgnął się i spadł 250 metrów w dół. Nie wiadomo, czy obrażenia, czy wyziębienie spowodowały śmierć.

Mężczyzna nie był kompletnie przygotowany na wyprawę w góry, a także pomylił szlaki. Droga, którą szedł nie była oznaczona, czyli nie jest jednym z kilku szlaków turystycznych, a jest to droga, której używają jedynie taternicy. Przy zwłokach nie znaleziono dokumentów - mężczyzna albo w ogóle ich ze sobą nie miał, albo wypadły podczas spadania po zboczu.

Prawdopodobnie turysta z Ukrainy poniósł śmierć. Nie był przygotowany na wspinaczkę

- Przy zwłokach nie było żadnych dokumentów. Dlatego, by potwierdzić tożsamość zmarłego, jeden z policjantów wraz z ratownikiem TOPR udał się do schroniska na Hali Gąsienicowej, by przeszukać rzeczy turysty z Ukrainy, który wyszedł w niedzielę i nie wrócił. Jeśli znajdziemy tak dokumenty ze zdjęciem, będziemy mogli dokonać identyfikacji - wypowiedział się Krzysztof Waksmundzki, pracownik Komendy Powiatowej Policji w Zakopanem.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Służby Tatrzańskiego Parku Narodowego nadal przestrzegają przez wybieraniem się w góry. Śnieg, na którym z łatwością można się poślizgnąć nie ułatwia wspinaczki nawet na prostszych szlakach. Nawet tam trzeba mieć ze sobą raki i czekan pod ręką.

- Śnieg jest ciężki, mokry i przepadający, co utrudnia poruszanie się. Trzeba zachować szczególną ostrożność, ponieważ łatwo się na nim poślizgnąć. Wybierając się w wyższe partie Tatr, w  dalszym ciągu wskazane jest posiadanie sprzętu zimowego takiego jak raki i czekan - można przeczytać w oficjalnym komunikacie.


  1. Beata Kozidrak wystąpi w "Tańcu z Gwiazdami"? Iwona Pavlovic powiedziała całą prawdę. To wyznanie wami wstrząśnie
  2. Małgorzata Kożuchowska jest w drugiej ciąży? Fani nie mają wątpliwości. To zdjęcie mówi wszystko
  3. Pilne informacje Polsatu, premier jedzie na miejsce. Trąba powietrzna w Polsce, zwołano sztab kryzysowy
  4. Jaką emeryturę dostanie Rydzyk? Tego nie spodziewał się absolutnie nikt
  5. Pola Raksa urodziła się podczas II wojny światowej. To jak wygląda dziś, wprawia w osłupienie
  6. To już oficjalne: pensja minimalna pójdzie w górę. Spora podwyżka dla miliona Polaków, wiemy od kiedy

Źródło: Na Temat

Następny artykuł