Patomorfolodzy aż 5 godzin badali ciało Dawidka. Ich ustalenia są zatrważające, tak dokładnie zabił go tata

Patomorfolodzy aż 5 godzin badali ciało Dawidka. Ich ustalenia są zatrważające, tak dokładnie zabił go tata Źródło: Unsplash/Kat J/Materiały Policyjne

Tata Dawidka najpierw odebrał go od babci, a później brutalnie zamordował i skrzętnie ukrył ciało. To właśnie wczoraj zostały ujawnione wyniki sekcji zwłok, które jednoznacznie potwierdziły, że doszło do zbrodni. Wiadomo już, w jaki dokładnie sposób mężczyzna odebrał dziecku życie.

Tata najpierw zabił Dawidka, a następnie popełnił samobójstwo. Tą sprawą od kilku dni żyje cała Polska, a teraz kolejne wstrząsające doniesienia obiegły media. Informacje, jakie zostały przekazane przez śledczych, mrożą krew w żyłach. Specjaliści ujawnili brutalną prawdę na temat tragedii, do której doszło 10 lipca. 

Jak tata zabił Dawidka? 

Ciało Dawida Żukowskiego, które zostało odnalezione w minioną sobotę niedaleko Warszawy, zostało poddane sekcji zwłok. Patomorfolodzy aż 5 godzin badali ciało 5-latka. Ich ustalenia są zatrważające i aż trudno uwierzyć, że coś takiego miało miejsce. Wczorajszym popołudniem eksperci wyjawili otrzymane wyniki, które jednoznacznie potwierdziły, że odnalezione zwłoki należały do 5-latka. Na jaw wyszło również, że zmarł on na skutek licznych ran kłutych w klatce piersiowej. Dopiero niedawno pojawiły się kolejne doniesienia, które dokładnie opisały tragiczne wydarzenia z dnia 10 lipca. 

Jak śledczym udało się ustalić, Paweł Ż. zabił swojego syna w samochodzie, na co wskazywały ślady krwi z tyłu na foteliku dziecka. Specjaliści nie znają dokładnego miejsca, w którym mężczyzna dokonał mordu, jednak spekulują, że mogło być to niedaleko miejsca, w którym odnaleziono ciało. Prokuratura nie wyklucza, że może ono pokrywać się z wizjami Krzysztofa Jackowskiego, który zdradził, że do wstrząsającego zdarzenia doszło w pobliżu cmentarza, który to położony jest około 300 metrów od łąki, na której ukryte zostało ciało. Z podawanych informacji wynika, że 32-latek zatrzymał się na trasie i z zimną krwią dźgnął swojego syna ostrym narzędziem prosto w klatkę piersiową. 

- Oględziny i sekcja zwłok wykazały liczne rany kłute klatki piersiowej. Zostały zadane narzędziem ostrym. Warunki takiego narzędzia spełnia m.in nóż - informuje rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, Łukasz Łapczyński.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ 

Dziecko się wykrwawiało, a on jechał dalej

Eksperci podają, że sprawca najprawdopodobniej nie trafiał w wyznaczone przez siebie miejsce, dlatego zadanych ciosów było tak wiele. Na podstawie ujawnionych informacji można wywnioskować, że tuż po dokonaniu zbrodni mężczyzna znów wsiadł za kierownicę i udał się w okolicę węzła Pruszków, gdzie za ekranami akustycznymi, schował ciało w wysokiej trawie.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Polak pokrył tatuażami CAŁE ciało. Potem się wykastrował. Jego wygląd przeraża
  2. Aktorka TVP przez lata była katowana przez męża. To znany i wpływowy mężczyzna. Piekło trwało 8 lat
  3. Media podały wiadomość, która będzie ogromnym ciosem dla fanów Anny Przybylskiej
  4. Niedźwiedź złamał mężczyźnie kręgosłup i trzymał jako zapas jedzenia. Po miesiącu znaleźli go myśliwi, zdjęcia przerażają
  5. Kiedy zobaczyli zaproszenia na ślub, włosy stanęły im dęba. Zaczyna się od: "Cześć, krzywy ryju", a potem jest tylko gorzej
  6. Nagła śmierć nastolatki na kolonii. Wiadomo, co wykazała sekcja zwłok
  7. Dziecko wpadło do studni i zaczęło walczyć o życie. Wtedy ojciec nie miał już wątpliwości
     

Źródło: superexpress

Następny artykuł