Na Pomorzu tata zabił 5-letnią Milenkę. Nie poszedł do więzienia, mieszkańcy zamarli

Na Pomorzu tata zabił 5-letnią Milenkę. Nie poszedł do więzienia, mieszkańcy zamarli Źródło: Flickr

Tata małej Milenki, który bestialsko zamordował dziecko w 2015 roku, nie trafił do więzienia. Sprawa zbulwersowała wielu mieszkańców Gdańska, domagających się dla niego wyższej kary. Sąd zadecydował jednak, że mężczyzna przejdzie leczenie psychiatryczne.

Tata 5-letniej Milenki znalazł się w centrum zainteresowania największych mediów w kraju, kiedy na jaw wyszła jego przerażająca zbrodnia. W kwietniu 2015 roku mężczyzna na własne życzenie opuścił odwyk i odebrał dziewczynkę z przedszkola. Wybrał się z nią do parku, gdzie nagle stracił nad sobą panowanie i bestialsko ją zakatował. Po popełnionym mordzie wrócił do swojego mieszkania. Tam został zatrzymany przez policję.

Tata Milenki nie trafi do więzienia

W sprawie szybko rozpoczęto śledztwo oraz proces Mariusza L. 25 maja 2016 roku sąd umorzył jednak postępowanie karne, gdyż w momencie popełnienia zbrodni mężczyzna miał zdaniem lekarzy całkowicie zniesioną zdolność rozpoznania czynu, jego znaczenia oraz ewentualnego nim pokierowania. Co wyjątkowo zbulwersowało mieszkańców Gdańska, zgodzono się nawet na jego leczenie na wolności.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Sąd Okręgowy w Bydgoszczy uznał jednak zażalenie prokuratury w tej sprawie. L. nie trafi do więzienia, ale będzie musiał przebywać na leczeniu w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym. Jak przekazał w rozmowie z "Faktem" rzecznik prasowy rzeczonego sądu Włodzimierz Hilla, podobna decyzja zapadła, gdyż "istnieje wysokie prawdopodobieństwo popełnienia podobnego czynu w przyszłości". 

Dzisiaj grzeje: 1.Wyciekło zdjęcie ślubne Anny i Bronisława Komorowskich. Uroda młodej Anny zwala z nóg
2. Nie żyje legenda piłki nożnej. Grał w historycznym remisie Polaków na Wembley

Dlaczego ojciec zamordował 5-letnią Milenkę?

Przypomnijmy, jak motywy zbrodni L. na małej Milence opisywała jej matka. Te bez wątpienia przyczyniły się bowiem do decyzji podjętej przez sąd.

- Według biegłych, Mariusz zabił Milenkę będąc w stanie ostro przebiegającej psychozy, którą wywołała zażywana kilka dni wcześniej marihuana. Lekarzom powiedział, że w swoim urojeniu zobaczył Szatana w ciele córki. Był przerażony, dlatego bronił się, angażując w to wszystkie siły. (...) Psychoza minęła dopiero po miesiącu leczenia odpowiednimi lekami. Dopiero wówczas Mariusz zdał sobie sprawę z tego, co zrobił. Był w szoku. Kilkakrotnie podejmował próby samobójcze - wyznała zrozpaczona kobieta.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Fakt, o którym rząd milczy, w kontekście wzrostu emerytur. Najubożsi emeryci zostaną najbardziej pokrzywdzeni
  2. Nie żyje wielokrotny mistrz kraju. Federacja podała informacje o przyczynach śmierci, smutne wiadomości
  3. Pierwszy dzień zimy zaskoczył nawet synoptyków. IMGW już szykuje się do wydania alertów pogodowych
  4. Syn Maryli Rodowicz wypowiedział się na temat rozwodu rodziców. Bolesne słowa dla każdej matki
  5. Na Pomorzu tata zabił 5-letnią Milenkę. Nie poszedł do więzienia, mieszkańcy zamarli

Źródło: Fakt

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News