To się właśnie stało na naszych oczach. Premier Beata Szydło wgniotła wyborców Prawa i Sprawiedliwości w ziemię. Mówi o swojej dymisji.

Od kilku tygodniu mówi się o rekonstrukcji rządu i dymisji kilku ministrów, ale również Beaty Szydło. Nie wiadomo kto ma ich zastąpić, mówi się o tym, że premierem może zostać Jarosław Kaczyński, a z rządu wypadną minister Szyszko, Radziwiłł, Macierewicz i Waszczykowski.

Beata Szydło pytana w Radiu RMF czy zmiany, które mają być wprowadzone w rządzie konsultuje z Jarosławem Kaczyńskim odpowiedziała, że oczywiście. Dodała również, że jest gotowa na to, aby ustąpić ze swojego stanowiska. Jak powiedziała, „żaden polityk nie ma przekonania, że jest zawsze w jednym miejscu i tam pozostanie”. Takie słowa wbiły w ziemię wszystkich ich zwolenników, bo dobitnie sugeruje, że niebawem może pożegnać się z szefowania radzie ministrów.

„Musimy podjąć decyzję”

Premier nie chciała odpowiedzieć na pytanie, czy ministrowie Waszczykowski i Macierewicz będą kierowali swoimi resortami. Zdaniem Beaty Szydło potrzebne są gruntowne zmiany strukturalne np. zlikwidowanie niektórych ministerstw i połączenie innych.

Cyfryzacja jest dobrym przykładem – zadania, które realizuje ten resort, są też realizowane w innych resortach. Musimy podjąć decyzję, co z tym zrobić, żeby koordynacja była pełna, żeby nie było rozdźwięku pomiędzy resortami – mówiła premier Szydło.

To by oznaczało, że minister Anna Streżyńska będzie musiała się pożegnać ze swoim resortem, a ona jest jedną z najlepiej ocenianych ministrów w rządzie Beaty Szydło. Sama jednak ucina rozmowę i mówi: „media są od spekulowania”.

Źródło: natemat.pl

Ile aut ma Beata Kempa? Kto by pomyślał! Prześwietlamy sekrety majątkowe polityków


Zakład, że nie poznajesz tego znanego polskiego polityka?! Niesamowite metamorfozy wybrańców narodu

...

Zobacz również

Zobacz również