Nowy posterunek policji w Rinkeby jednak nie powstanie. Powód? Żadna firma budowlana nie chce podjąć się tam pracy.

Problematyczne przedmieście imigranckie w Sztokholmie zyskało złą sławę ze względu na liczne zamieszki, oraz ataki na dziennikarzy, w tym również ekipę programu 60 Minutes z Australii.

Stary posterunek został zamknięty wiosną 2014 roku. Rok później podjęto decyzję o budowie nowego, w którym miało pracować 240 policjantów. Budynek miał zostać otwarty latem. Tak się jednak nie stało. Jak się okazuje żadna firma budowlana nie chce działać na terenie Rinkeby z obawy przed agresywnymi imigrantami. Nawet największe firmy odmówiły ze względu na ryzyko i zagrożenie dla personelu.

„Budowanie tam posterunku jest zbyt niebezpieczne” – Powiedział jeden z funkcjonariuszy, który poprosił o anonimowość wypowiadając się dla STV

Temat dzielnic imigrantów oraz sytuacji w Szwecji nadal wywołują liczne dyskusje i wiele kontrowersji.

nhc

...

Zobacz również