W szpitalu podali jedzenie. Śmierdzące, obrzydliwe, obślizgłe na brudnych talerzach

W szpitalu podali jedzenie. Śmierdzące, obrzydliwe, obślizgłe na brudnych talerzach

Dieta odgrywa w naszym życiu bardzo ważną rolę. To właśnie od niej zależy, czy dostarczymy naszemu organizmowi niezbędnych makro- i mikroelementów. Niestety, posiłki w niektórych polskich szpitalach wołają o pomstę do nieba. Aż ciężko uwierzyć, że można tak karmić osoby chore.

Dieta i jej wpływ na nasz organizm niestety nadal jest bagatelizowana przez wiele osób. Sprawia to, że coraz więcej ludzi zmaga się z nadwagą lub otyłością. Zwłaszcza chorzy powinni zadbać, aby ich ciała otrzymywały wszystkie niezbędne mikro- i makroelementy. Dzięki temu powrót do zdrowia będzie znacznie szybszy, ale w niektórych placówkach medycznych jest to zwyczajnie niemożliwe.

Szpitalna dieta gorsza niż więzienna

O jakości posiłków w polskich szpitalach można by napisać już książkę. Niestety, ale raz na jakiś czas w tym niechlubnym wyścigu na prowadzenie wychodzi coraz to inny szpital, który o głowę przebija menu swoich konkurentów. W ten sposób mogliśmy już słyszeć o przygotowywaniu zupy mlecznej dla pacjentów z kilku litrów mleka czy suchym chlebie z plastrem obślizgłej wędliny jako śniadaniu. Znane są nawet przypadki, kiedy osobom z artretyzmem lub chorobą Parkinsona podawane są jajka na twardo, oczywiście w skorupkach, których chorzy nie mogą z łatwością oskubać. W takim momencie często zadajemy sobie pytanie, jak niby człowiek ma wyjść z tego budynku, czując się lepiej. Niedawno w internecie pojawiły się bardzo niepokojące doniesienia z Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego przy ulicy Kościuszki 3 w Kielcach. Twórcami oburzających zdjęć są sami pacjenci. Na nich możemy zobaczyć wiele "posiłków" serwowanych w tej placówce. Na jednej z fotografii widać dokładnie, że z kawałka kurczaka podanego pacjentowi... wystają jeszcze pióra.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ Innym razem podawana jest wędlina tak wątpliwej jakości, że chorzy wolą zjeść chleb z margaryną i popić to herbatą, aby tylko nie jeść mięsa. Znane są również przypadki, kiedy podawana jest tajemnicza zupa "wiejska", która, delikatnie mówiąc, nie wygląda zbyt apetycznie. - Nie mogę jeść rozgotowanej marchewki, ale często w zupę jest aż czerwono od niej. Słyszę wtedy, że marchewkę można odłożyć, a zupę zjeść. No nie mogę, bo cukier z rozgotowanej marchewki zostanie w zupie. Na śniadanie dostajemy czasami tak ohydną, śliską wędlinę, że czasami wolę jeść sam chleb z herbatą. Mi pasowałby na przykład twarożek z jogurtem, który jest tylko raz w tygodniu. Byłoby to dla szpitala tańsze, a dla mnie lepsze. A tak musimy prosić o zapasy rodzinę. A do mnie mąż może na przykład przyjść tylko raz w tygodniu - zdradza jedna z pacjentek. Oczywiście władze szpitala zapewniają, że podawane jedzenie jest odpowiedniej jakości oraz świeżości, ale patrząc na te zdjęcia, ciężko w to uwierzyć. screen 5minutdlazdrowia.pl screen 5minutdlazdrowia.pl screen 5minutdlazdrowia.pl



ZOBACZ TAKŻE:
  1. Kim są piękne siostry Małgorzaty Kożuchowskiej? Wybrały zaskakujące zawody!
  2. Ewa Drzyzga KOLOSALNIE SCHUDŁA! Wszystkiemu winna poważna choroba dziennikarki
  3. Papież Franciszek podjął odważną decyzję. Arcybiskup stanowczo ukarany za pedofilię
  4. Justyna Żyła pokazała brzuch i internauci oniemieli. Fani gratulują
  5. Właśnie ujawniono, kto odpowiada za „ośmiornicę śmieciową”. Rząd PiS zamarł
  6. HGA Media – duży sukces firmy, szansa na karierę dla młodych
  źródło: 5 minut dla zdrowia Następny artykuł