Mistrz świata trafił do polskiego szpitala. Zrobił zdjęcie swojego śniadania, bo nie mógł uwierzyć. Śmieje się z nas cały świat

Mistrz świata trafił do polskiego szpitala. Zrobił zdjęcie swojego śniadania, bo nie mógł uwierzyć. Śmieje się z nas cały świat Źródło: .

Szpital w Polsce nie jest marzeniem dla cudzoziemców. Przekonał się o tym żużlowiec startujący w barwach jednego z klubów polskiej Ekstraklasy. I to nie byle kto, a sam mistrz świata Jason Doyle! Po nieszczęsnym wypadku na torze trafił do polskiej lecznicy. Na własne oczy zobaczył jak karmi się polskich pacjentów.

Szpital nie jest miejscem, w którym chcielibyśmy się znaleźć. Ze zdrowiem bywa jednak różnie, przy poważniejszych komplikacjach nie obędzie się bez szybkiej wizyty w najbliższej placówce.

Szpital w Polsce - żużlowiec był zszokowany, gdy zobaczył talerz ze śniadaniem

Do takowej został zmuszony żużlowiec polskiego klubu Get Well Toruń Jason Doyle. Cudzoziemcy nie są w polskich klubach wyjątkiem. Licznie uzupełniają składy drużyn w lidze uchodzącej za jedną z najsilniejszych na świecie.

Doyle trafił do szpitala po fatalnie wyglądającym upadku w trakcie jednego z wyścigów w meczu Get Well Toruń - forBET Włókniarz Częstochowa. Sportowe Fakty przypominają dziś, że w siódmej rundzie pojedynku zawodnik gości "wpakował Doyle'a wprost pod koła jadącego za nimi zawodnika".

Zderzenie zawodnika z podłożem było bardzo bolesne. Czytamy, że impet nacisku był tak duży, że wyłamał się daszek w kasku zawodnika. Po tym jak do Doyle'a podbiegli ratownicy miał się skarżyć na problemy z oddychaniem.

Badania lekarskie wykazały, że żużlowiec złamał żebro. Trafił na SOR, a potem na oddział chirurgii, gdzie spędził kilkanaście godzin na obserwacji. Dla wyczynowego sportowca było to niczym droga przez wieczność.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ:

Jakby tego było mało, Doyle na własnej skórze poczuł to, z czym na co dzień styka się tysiące polskich pacjentów. Mowa o śniadaniu. Jego zestaw tworzyły trzy kromki, kilka plastrów szynki, pół pomidora, maleńki skrawek masła lub margaryny i małe opakowanie dżemu.

Gdy żużlowiec zobaczył szpitalne śniadanie momentalnie oniemiał. Nie krył swojego zdziwienia. Postanowił je uwiecznić. Do sieci trafiła właśnie ilustracja posiłku. Wprawdzie przycięta, ale jakże wiele mówiąca.

Na Twitterze zdjęcie podał Łukasz Kuczera, redaktor Sportowych Faktów.

- Śniadanie zaserwowano - napisał po angielsku żużlowiec, dodając do podpisu GIF - minkę, z której wylewa się śmiech. 

To kolejny dowód na to, że jedzenie w polskich szpitalach to opowieść na odrębną publikację. Fani z Polski nie czują specjalnego zdziwienia - swoje zdaje się już zobaczyli lub przeczytali w mediach. Niektórzy nawet wspominają, że talerz Doyle'a i tak nie wygląda źle. 

- Niech się tak nie cieszy, bo następnym razem będzie kromeczka i ciut masełka, a nie dżemik na wypasie - napisał jeden z Internautów na Twitterze.

Czy to oznacza, że może być jeszcze gorzej?

fot. Twitter

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Z OSTATNIEJ CHWILI: Nie żyje polska polityk. Zginęła w wypadku w Egipcie!
  2. 55-letnia aktorka urodziła córkę! Pokazała zdjęcie dziecka i wywołała BURZĘ w internecie
  3. Dramat w przestworzach. Samolot stanął w płomieniach, wszyscy pasażerowie nie żyją
  4. TVN przekazał tragiczną wiadomość. Koszmarny wypadek, zginęli wykonując swoją pracę
  5. Mama małej Madzi z Sosnowca pilnie przeniesiona. Jej życiu zagrażało niebezpieczeństwo?

źródło: Sportowe Fakty

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News